Piątkowa konferencja w Sejmie to wynik sprawy z powołaniem Marka Wieczorka na wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportowego.
Wieczorek nie ma doświadczenia w zarządzaniu ośrodkami sportowymi. Jest natomiast znajomym Joanny Muchy. Prowadzi w
Lublinie salony kosmetyczno-fryzjerskie. W czwartek Mucha, pytana o nominację, nie zaprzeczyła, że zna się z Wieczorkiem osobiście, ale podkreśliła, że wysoko ocenia jego kwalifikacje, a ich znajomość nie miała z tą nominacją nic wspólnego. - Przygotowaliśmy dla niej (Muchy-red.) listę zakładów fryzjerskich, którą jej dzisiaj prześlemy. Dzięki temu będzie mogła w prosty sposób rekrutować kolejnych fachowców, którzy będą odpowiedzialni za sport w Polsce - ironizowali w Sejmie politycy SP.
Arkadiusz Mularczyk, szef klubu Solidarnej Polski apelował też: - Panie premierze, niech Ministerstwo Sportu przestanie być miejscem zatrudnienia działaczy Platformy i znajomych królika, bo w czasach
bezrobocia nie o to chodzi, aby zatrudniać swoich, ale zatrudniać najlepszych - i dodał: - Nie może być takiej sytuacji, że zatrudnia się
fryzjerów. Niech każdy robi to, na czym się zna. Panie premierze, proszę zdyscyplinować panią minister sportu, a do
pracy w jednostkach, które będą przygotowywały Polskę do Mistrzostw Europy, proszę zatrudniać fachowców. Oczekujemy na głos pana premiera, bo to pan premier desygnował panią Joannę Muchę.
Przygotowaną listą fryzjerów SP chce "wyciągnąć pomocną dłoń" do pani minister