W ubiegłym tygodniu rzecznik urzędu miejskiego Paweł Czuma przyznał, że
Wrocław renegocjuje umowę ze spółką SMG
Polska, która jest operatorem stadionu. Dlaczego? Miasto ma pretensje, że wciąż nie znalazła tytularnego sponsora nazwy stadionu. Poza tym - według ratusza - operator zbyt wolno komercjalizuje pomieszczenia na wrocławskiej arenie i sprzedaje za mało lóż VIP-owskich.
SMG Polska broni się, że problemem jest przedłużająca się budowa stadionu (miał być oddany w połowie 2011 r.). Prezes Michael Brill na ubiegłotygodniowej konferencji prasowej stwierdził, że nie ma mowy o renegocjacjach, tylko o korekcie umowy. - Dwa miesiące temu spotkaliśmy się w prezydentem Rafałem Dutkiewiczem i ustaliliśmy, że ją lekko zmienimy, dostosowując do obecnej rzeczywistości - powiedział Brill.
Marcin Wojczyński, zastępca dyrektora zarządzającego spółki, odpierał z kolei zarzuty o zbyt wolne komercjalizowanie powierzchni: - Najemcy nie mają się gdzie wprowadzić, gdyż te pomieszczenia nie są w pełni wyposażone.
Nowe negocjacje z Amerykanami w imieniu prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza prowadzi miejska spółka Wrocław 2012 nadzorująca budowę stadionu. W środę odbyło się kolejne spotkanie. Od osoby bardzo dobrze znającej kulisy tych rozmów dowiedzieliśmy się, że być może wiele zadań związanych z zarządzaniem stadionem przejmie właśnie ta miejska spółka. A SMG zajmie się jedynie organizacją specjalnych imprez i wielkich koncertów muzycznych, bo w tym ma doświadczenie i dobrze rozwinięte międzynarodowe kontakty.
Według naszych informacji w trakcie negocjacji miasto groziło nawet zerwaniem umowy. Ostatecznie - jeśli spółka Wrocław 2012 przejmie wiele dotychczasowych obowiązków operatora - miasto zamierza drastycznie obniżyć honorarium SMG Polska. - Chcemy płacić znacznie mniej, ale nie będę komentował informacji o konkretnych sumach - mówi ''Gazecie'' rzecznik miasta Paweł Czuma.
Obecną umowę Amerykanie zawarli z miastem w styczniu 2010 r. Podpisano ją na 12 lat. Rocznie operator miał dostawać od miasta ok. 8,8 mln zł (przez cały okres umowy miał otrzymać prawie 106 mln zł).
Teraz władze Wrocławia twierdzą, że umowa w niektórych punktach nie jest dla miasta korzystna - z jej zapisów ma wynikać m.in., że SMG Polska nie musi znaleźć sponsora stadionu, może tylko doradzać w poszukiwaniach. - Obiecywano nam, że do końca stycznia 2011 r. będzie sponsor stadionu, ale nie ma go - mówi nasz rozmówca z ratusza.
Marcin Wojczyński z SMG Polska na te zarzuty odpowiadał na konferencji prasowej w ubiegłym tygodniu. - Rozmowy z firmami, które mogą zostać sponsorem nazwy stadionu, są bardzo trudne, ale bliskie finalizacji - powiedział.
Na tej samej konferencji operator chwalił się planami organizacji koncertu Madonny i Metalliki na wrocławskim stadionie. Prezes Michael Brill dodawał, że firma wynajęła już większość lóż VIP na stadionie. Jednak w ratuszu twierdzą, że na razie z 30 lóż wynajętych jest osiem, i to dzięki pomocy prezydenta Rafała Dutkiewicza, który zorganizował spotkanie z lokalnymi biznesmenami i namawiał ich do wykupywania ekskluzywnych miejsc na wrocławskim stadionie
SMG Polska na razie jest jedynym w Polsce ''pozamiejskim'' operatorem zarządzającym stadionem na
Euro 2012. W
Poznaniu i Gdańsku stadionami na mistrzostwa zarządzają spółki powołane przez miejscowe kluby piłkarskie.
Do tej pory największym sukcesem SMG Polska była organizacja na stadionie we
Wrocławiu bokserskiej walki o mistrzostwo wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem a Witalijem Kliczką. Ale - jak twierdzi rzecznik miasta Paweł Czuma - ogromny wkład w to, że do tej walki doszło, mieli też prezydent i wiceprezydent miasta.