- Skoro młodzi ludzie są w stanie sparaliżować system internetowy naszego państwa, to w jakim państwie my żyjemy - pytał. - Czy jesteśmy w stanie uporać się z dużym atakiem cybernetycznym, który mogą przeprowadzić grupy przestępcze? Dlatego apeluję do prezydenta Bronisława Komorowskiego o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nasze państwo zdradziło całą amatorszczyznę polskich służb - powiedział były minister sprawiedliwości.
Ziobro wykorzystał też porwanie małego dziecka na Śląsku do skrytykowania służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Jego zdaniem w ostatnim czasie wzrasta liczba groźnych przestępstw, a winę za to ponosi rząd Donalda Tuska, który oszczędza na bezpieczeństwie.
- Wycofane zostały patrole piesze z polskich ulic. W Polsce brakuje elementarnego poczucia bezpieczeństwa - stwierdził.
Ziobro przebywał w
Bydgoszczy, aby sprawdzić jak idzie budowanie lokalnych struktur Solidarnej Polski. Bydgoski lider ugrupowania poseł Bartosz Kownacki miał się czym pochwalić, do SP przeszła grupa działaczy Prawa i Sprawiedliwości z Inowrocławia z zastępcą prezydenta tego miasta Ireneuszem Stachowiakiem, wiceprzewodniczącym rady miasta Maciejem Szotą i radnym powiatu inowrocławskiego Edwardem Kurkowiakiem. W działalność Solidarnej Polski włączyły się też Społeczne Forum Ziemi Kociewskiej oraz Konfederacja Stowarzyszeń Pro Publico Bono z liderem, byłym radnym bydgoskim Sławomirem Młodzikowskim.
- Nie widzimy sensu działania w formacji, która podupada i niszczy struktury. Liczymy, że dzięki Solidarnej Polsce za kilka lat prawica będzie liczyła się na scenie politycznej - wyjaśnił Stachowiak.
Obecnie struktury SP w okręgu bydgoskim liczą ok. 200 osób.