I dodał: - Politycy, którzy poparli protesty przeciw ACTA, nigdy nie uchodzili za czempionów wolności. Pamiętamy ich rządy. To, co robią dziś, to próba podczepienia się pod oburzenie młodych.
Prof. Kuźniar przekonywał, że w ACTA "nie ma nic co zagrażałoby wolności". - Każda umowa międzynarodowa powstaje w zaciszu gabinetów. Zawartość ACTA wystarczająco długo była "na powierzchni". Było wystarczająco dużo czasu, żeby się przerazić. Przed ratyfikacją do ACTA można dodać zastrzeżenie, którym wyłączymy lub zinterpretujemy zapisy umowy. To wszystko można zmienić - wyjaśniał doradca prezydenta w RMF FM. I podkreślił: - To proces cywilizowania ważnej sfery życia społecznego. Jeśli chcemy być porządnym uczestnikiem społeczności międzynarodowej, powinniśmy podpisywać umowy takie jak ACTA.
- W dzisiejszym świecie jest bardzo trudno chronić prawa autorskie, więc być może autorom trzeba płacić w inny sposób - prof. Jerzy Osiatyński, w kontekście podpisania umowy ACTA, mówił o komplikacjach dotyczących przestrzegania praw autorskich w sieci. -Nie wydaje mi się, żeby na dłuższą metę, za piętnaście czy dwadzieścia lat, można było dalej tego przestrzegać - dodał doradca prezydenta Komorowskiego w Poranku TOK FM. Z kolei prof. Jerzy Osiatyński, doradca prezydenta ds. ekonomicznych przyznał w TOK FM, że rozmawiał z prezydentem Komorowskim na temat kontrowersji wokół podpisania ACTA: - Bardzo słuchamy tego co się dzieje także w tym obszarze i wydaje się, że nazbyt późno mówimy o potencjalnych konsekwencjach ACTA, czy rzeczywiście są takie groźne. Wszyscy mówimy o naruszaniu praw autorskich, ale w dzisiejszym świecie bardzo trudno jest chronić te prawa, więc być może autorom trzeba płacić w inny sposób - stwierdził prof. Osiatyński. Zastanawiał się: - Ktoś musi im zapłacić, ale czy za ich trud w rezultacie którego powstaje film,
muzyka, wszystko z czego korzystamy w internecie, oni nie powinni być wynagradzani w inny sposób? Doradca prezydenta uznał, że "Mamy pewne problemy z komunikacją społeczną". - Wszyscy zbyt mało wiemy, w którym miejscu jesteśmy, jakie będą konsekwencje poszczególnych przepisów prawnych, nowych rozwiązań - ubolewał. Jego zdaniem o kłopotach z komunikacją oprócz awantury o ACTA świadczy też bałagan wokół ustawy refundacyjnej. - Powinniśmy mniej robić po cichu, a więcej przy otwartej kurtynie, nie bać się publicznego dialogu. Musimy mówić o ważnych rzeczach, a nie wykorzystywać dialog do doraźnej walki politycznej. To jest wyzwanie dla wszystkich stron społecznego dialogu - przekonywał prof. Osiatyński w TOK FM.