Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Tydzień temu internauci z
Anonymous Polska zablokowali zmasowanym atakiem komputerowym internetowe strony rządowe, w tym premiera Donalda Tuska. A grupa Polish Underground przełamała hasła na stronach premiera, wpisała komunikat-protest i umieściła film z kobietą nazywaną "Baśką", która apelowała o wycofanie się z rozmów w sprawie ACTA. Takie włamanie to przestępstwo, więc Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (jej strony też zablokowano) próbuje ustalić sprawcę.
Wczoraj ujawniła się kolejna grupa hakerów - Happyninjas. Na jednym z portali informuje: "Mamy ich dość. Kradzieże pieniędzy w internecie nie zostaną zostawione same sobie. Nie wspominając już o e-terroryzmie w postaci ataków na strony rządowe. Koniec pozerki oraz lansu, panowie" - piszą Happyninjas. I publikują dane Łukasza S., twierdząc, że to on i jego koledzy są grupą Polish Underground, która stała za włamaniami na stronę premiera. Dowodem mają być numery połączeń komputerowych i rozmowy hakerów zarejestrowane przez komunikator internetowy w trakcie włamania.
Patient: - Mamy premier.gov.pl
Fir3 [Łukasz S.]: - HAHAHA! Mamy ich, hahaha!
GrigoriMaslov: - To, co wam podałem, działa: admin:admin1 [hasła do administrowania stronami premiera]
Fir3: - [wpisuje komunikat zaraz po włamaniu] HACKED!! STOP ACTA!
Sajan: - Fir3, nie tak ostro, nie chcę mieć przej...e
Łukasz S. to 22-latek z Wrocławia. Na spotkanie z nami przychodzi niski, drobny chłopak ubrany w kurtkę z kapturem. Przedstawia się jako informatyk samouk. Przyznaje się do włamania na strony rządowe: - Nasza akcja nie wyrządziła żadnych szkód. Dane nie zostały uszkodzone - mówi. I uznaje to za "hobby jak każde inne". Był już karany za podobne przestępstwa, ale się nie boi. - Mam najlepszego prawnika.
Happyninjas publikują też inną rozmowę, podczas której Fir3 ma włamywać się do sklepów internetowych i podmieniać konta bankowe, tak by to do niego spływały pieniądze klientów.
- A to nie moja sprawka, ktoś mnie wrabia - twierdzi S.
Informacje o tych włamaniach analizuje od wczoraj m.in.
policja w Świdwinie.
Czy Happyninjas to odłam Anonymous Polska, które chce się odciąć od włamywaczy? Na forum internetowym Anonymous trwają dyskusje o tym, że media łączyły ich blokowanie stron z włamywaczami.
- Nie reprezentujemy żadnej grupy, nie należymy do żadnych odłamów Anonymous - piszą Happyninjas w
e-mailu do "Gazety". - A dlaczego to robimy? A co byście zrobili, posiadając takie dane i wiedząc o całym procederze?
Dominik Batorski, socjolog badający społeczności internetowe, nie uważa opublikowanych przez hakerów informacji za wyniszczającą wojnę między ich grupami w cyberpodziemiu: - To raczej ambicjonalna walka o prymat w świecie hakerów.
Gerard Frankowski, analityk bezpieczeństwa internetowego przy Polskiej Akademii Nauk, twierdzi, że takie pojedynki się zdarzają, choć dotychczas miały formę ataków na serwery przeciwników. Publiczna walka hakerów to rzadkość: - Może się przyczynić do zaostrzenia prawa - twierdzi Frankowski.
Nieoficjalnie wiemy, że
ABW, która prowadzi śledztwo w sprawie włamania na strony rządowe, zapoznaje się z ustaleniami hakerów, którzy ujawnili Łukasza S. Katarzyna Koniecpolska, rzeczniczka ABW, nie chciała tego komentować.