Drzwi do kabiny prezydenckiej
maszyny były otwarte, a do kokpitu wchodziły niezidentyfikowane osoby spoza załogi lub stały tuż przed wejściem do kabiny - stwierdzili eksperci. Wielu głosów nie zdołali nikomu przypisać, wiele obarczyli znakiem zapytania, nie będąc pewnymi wypowiedzianych słów.
Zacznijmy od tego, że kokpit od przedziału pasażerskiego, w którym znajdowała się zdecydowana większość osób lecących na uroczystości katyńskie, oddzielały trzy salonki, w których siedzieli najważniejsi uczestnicy lotu - od prezydenta po ministrów z jego kancelarii i generalicję. Należy założyć, że tylko oni mogli być gośćmi w kokpicie.
O 8.15 (pomijam superdokładny czas, bo jest nieistotny) jakiś mężczyzna mówi: „Prezydent chciałby zadzwonić (z telefonu (?))” oraz „Czego lub Trzeba (?) mi to (mówić lub mówisz (?))”. Zapewne był to ktoś z kancelarii Lecha Kaczyńskiego - sam prezydent dzwonił potem do brata Jarosława, pytając o zdrowie chorej matki.
O 8.23 jakiś mężczyzna: "Dowódco, panie kapitanie, (pyta?)) podchorąży rezerwy i uprzejmie prosi o pozwolenie, czy ja mogę... posłuchać?". Kapitan: "Bardzo proszę". Jest to więc cywil na tyle ważny, że załoga wpuszcza go do kokpitu i zgadza się, by przysłuchiwał się korespondencji z wieżą w Smoleńsku. "Będziemy mówić po rusku?" - pyta za chwilę drugi pilot, zapewne kapitana, który jako jedyny znał ten język. "O, to będzie wyzwanie" - komentuje niezidentyfikowany mężczyzna, chyba "podchorąży rezerwy".
Ze stenogramu można wywnioskować, że ktoś współuczestniczy też w rozmowie pomiędzy kapitanem a szefem protokołu dyplomatycznego (ich głosy zidentyfikowano), gdy dowódca informuje, że "wyszła mgła...", a dyplomata odpowiada: "No to mamy problem". Jakiś mężczyzna o 8.26: "Gdzie jest zapasowe..." (chodzi o lotnisko), a gdy kapitan mówi "Mińsk albo Witebsk", drąży "Coś jest więcej?". O 8.31 jakiś mężczyzna: "Tu jest pięknie z tej strony".
O 8.34 w kokpicie chyba pojawia się kolejna osoba. "Jak idzie (?))" - pyta mężczyzna. Chwilę potem męski głos tłumaczy "Trzeci robią (?))" - czyli mówi jeszcze komuś spoza załogi, że samolot wchodzi w trzeci, przedostatni zakręt lecąc po kręgu, jaki wykonuje się przed lądowaniem. A po chwili "Nie ma zasięgu podobno... W tej sytuacji (?))".
Bardzo ciekawe są słowa ze stenogramu, zapisane o 8.36. Męski głos informuje "... generałowie (?))", a dowódca mówi: "Witamy (?))". Czyżby kapitan witał wysokich rangą wojskowych, i to nie jednego? Przez kilka minut mikrofony nagrywają różne męskie głosy (wymieniam w kolejności): "Uważaj[-] (?))", "Na dzisiaj jest zgoda (?))", No, gdybym to wiedział (?))", "Siadajcie", "...siadaj", "Spokojnie".
O 8.39 padają słowa "Tadek (?)), proszę.....". Na pokładzie było trzech Tadeuszów: gen. Tadeusz Buk, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Tadeusz Lutoborski i ordynariusz polowy Wojska Polskiego gen. Tadeusz Płoski.
Męskie, niezidentyfikowane głosy słychać na zapisie czarnych skrzynek (podaję za stenogramem IES) aż do ostatnich chwil lotu.
Pasażerowie Pasażerowie saloników według oficjalnej listy zgłoszonej na uroczystości 10 kwietnia 2010 r. Saloniki w kolejności od kokpitu ku ogonowi maszyny. Salonik 1: prezydent
Lech Kaczyński z Marią Kaczyńską.
Salonik 2: ostatni prezydent II RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu Krzysztof Putra i
Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak i szef BBN Aleksander Szczygło.
Salonik 3: prezydencki minister Mariusz Handzlik, wiceszef MSZ Andrzej Kremer, wiceszef MON Stanisław Komorowski, wiceminister kultury Tomasz Merta, szef Sztabu Generalnego gen. Franciszek Gągor, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik, poseł
Maciej Płażyński, szefowa klubu PiS Grażyna Gęsicka, szef protokołu dyplomatycznego MSZ Mariusz Kazana, ordynariusz polowy Wojska Polskiego bp gen. dyw. Tadeusz Płoski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego abp gen. bryg. Miron Chodakowski, p.o. naczelnego kapelana ewangelickiego WP ks. płk Adam Pilch, dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych gen. broni Bronisław Kwiatkowski, dowódca Sił Powietrznych gen. broni pil. Andrzej Błasik, dowódca Wojsk Lądowych gen. dyw. Tadeusz Buk, dowódca Wojsk Specjalnych gen. dyw. Włodzimierz Potasiński, dowódca Marynarki Wojennej wiceadmirał Andrzej Karweta, dowódca Garnizonu
Warszawa gen. bryg. Kazimierz Gilarski.