Posiedzenie sądu nie mogło się rozpocząć. Na sali słychać było okrzyki "mordercy", "hańba", "sąd pod sąd, "na Białoruś". Rozwieszono transparent "Zbrodnie PRL pamiętamy. KPN". Były poseł i działacz KPN Adam Słomka wszedł za stół sędziowski, skąd usunęła go
policja sądowa. A sąd ukarał go 14 dniami aresztu za naruszenie powagi sądu.
Wyrok w sprawie stanu wojennego sąd ogłosił bez udziału publiczności, tylko w towarzystwie dziennikarzy z ważnymi legitymacjami prasowymi:
* Kiszczak winny zbrodni komunistycznej udziału w związku zbrojnym wprowadzającym stan wojenny, kara - dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat
* Stanisław Kania niewinny
* Sprawa Eugenii Kempary ws. stanu wojennego umorzona
Sąd ocenił też, że w 1981 r. nie było zagrożenia obcą interwencją. Wojciecha Jaruzelskiego określił jako ''przywódcę tajnego porozumienia, którego celem było wprowadzenie stanu wojennego''.
Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który przygotował i z zaskoczenia doprowadził do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w PRL - uznał sąd.
Jak mówiła w ustnym uzasadnieniu orzeczenia sędzia Ewa Jethon, jakkolwiek dotąd w praktyce spotykano się z grupami przestępczymi o charakterze mafijnym, popełniającymi pospolite przestępstwa kryminalne, to Kodeks karny przewiduje sankcje dla każdego nielegalnego związku przestępczego - "niezależnie od tego czy się jest zwykłym obywatelem, czy wysokim funkcjonariuszem państwa" - dodał sąd.
W ocenie sędziów, są podstawy, aby przyjąć, że generałowie Wojciech Jaruzelski - (premier i I sekretarz KC PZPR), Czesław Kiszczak (najpierw szef Wojskowej Służby Wewnętrznej, a potem minister spraw wewnętrznych kontrolujący zbrojne formacje takie jak MO czy ZOMO), Florian Siwicki (jako wiceszef
MON i szef Sztabu Generalnego LWP) oraz Tadeusz Tuczapski (wiceszef MON i sekretarz Komitetu Obrony Kraju) tworzyli taki zbrojny związek przestępczy. Doprowadził on do uchwalenia przez Radę Państwa PRL przygotowanych wcześniej dekretów o stanie wojennym - co też było nielegalne, o czym generałowie wiedzieli. Sąd wyłączył z tego grona Stanisława Kanię - poprzednika Jaruzelskiego na funkcji I sekretarza KC PZPR. "Nie działał on z zamiarem nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego; opowiadał się za politycznym rozwiązaniem sytuacji w kraju, nie akceptował rozwiązań siłowych" - uznał sąd, uniewinniając Kanię.
Kogo sądzono? Prokurator
IPN wnosił o kary po dwa lata więzienia w zawieszeniu dla b. I sekretarza KC PZPR Stanisława Kani i b. szefa MSW Czesława Kiszczaka. Kania chciał uniewinnienia; Kiszczak - umorzenia sprawy. Prokuratorzy zapowiedzieli, że będą apelować od decyzji o uniewinnieniu Kani.
IPN wnosił, by sprawę trzeciej oskarżonej - b. członkini Rady Państwa PRL Eugenii Kempary - sąd umorzył z powodu przedawnienia karalności, ale przy uznaniu jej winy.
W procesie, trwającym od września 2008 r. przed Sądem Okręgowym w
Warszawie, 84-letni dziś Kania i 86-letni Kiszczak odpowiadali za udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który - według IPN - na najwyższych szczeblach władzy PRL przygotowywał stan wojenny (grozi za to do ośmiu lat więzienia). 82-letnia Kempara miała zarzut przekroczenia uprawnień przez głosowanie za dekretami o stanie wojennym - wbrew konstytucji PRL, bo podczas sesji Sejmu Rada nie mogła wydawać dekretów (kara do trzech lat).
Od sierpnia 2011 r. proces toczył się już bez udziału głównego oskarżonego - b. szefa PZPR, b. premiera i b. szefa MON 88-letniego gen. Wojciecha Jaruzelskiego, którego sprawę z powodu złego zdrowia sąd wyłączył z tego postępowania i zawiesił. Jest on oskarżony o kierowanie "związkiem przestępczym" (kara do 10 lat). Jeśli jego zdrowie się nie polepszy, nie stanie już przed sądem.
W kwietniu 2007 r. pion śledczy IPN z Katowic oskarżył dziewięć osób - członków władz i Rady Państwa PRL, która formalnie w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. wprowadziła stan wojenny i wydała odpowiednie dekrety. Po wyłączeniu przez sąd spraw czterech oskarżonych do oddzielnych postępowań oraz śmierci dwojga innych, w procesie zostało troje podsądnych. Zarzuty w sprawie "związku przestępczego" przedawniają się w 2020 r.