Minister nauki
Barbara Kudrycka ogłosiła wczoraj pierwszy konkurs na KNOW-y, czyli Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące. To szansa dla uczelni na dodatkowe pieniądze na działalność naukową. Startować mogą uczelnie publiczne i niepubliczne. Sześć najlepszych dostanie w pierwszym roku po 10 mln zł. Umowa jest na pięć lat - finansowanie ma być porównywalne.
KNOW-y - dawniej nazywane "okrętami flagowymi" - mają doprowadzić polskie uczelnie na szczyty międzynarodowych rankingów. Były w programie wyborczym PO w poprzedniej kadencji.
- Jeśli chcemy gonić intelektualną i technologiczną konkurencję w Europie i na świecie, musimy dofinansować najlepszych - mówiła w 2008 r. "Gazecie" minister Kudrycka. Pierwsze KNOW-y chciała wypuścić już w zeszłym roku, konkurs udało się ogłosić wczoraj. Na razie w dwóch dziedzinach - nauki ścisłe (matematyczne, fizyczne, chemiczne) oraz nauki medyczne, o zdrowiu i kulturze fizycznej. Rozstrzygnięcie konkursu w maju.
Mogą w nim startować wydziały uczelni publicznych i niepublicznych dziś wysoko oceniane. I tylko takie, które mają uprawnienia do nadawania stopnia doktora oraz "udokumentowaną współpracę z otoczeniem społeczno-gospodarczym". Mogą to też być konsorcja wydziałów czy centra naukowe powstałe ze współpracy z innymi wydziałami, uczelniami czy instytucjami naukowymi - również zagranicznymi. Komisja (24 naukowców z Polski i zagranicy) oceni m.in. potencjał naukowy jednostek i ich pracowników, międzynarodowe wskaźniki publikacji i cytowań, realizowane granty badawcze, wdrożenia i patenty. Ważny będzie też plan rozwoju naukowego.
Pieniądze można przeznaczyć m.in. na
wynagrodzenia naukowców (np. obcokrajowców), wyposażenie laboratoriów, prace badawcze.
- Koncentracja w jednym miejscu znaczącego potencjału naukowego przełoży się na podejmowanie nowatorskich tematów badawczych - przewiduje minister Kudrycka.
Prof. Tomasz Szmuc, prorektor ds. nauki AGH: - Ściganie się z najlepszymi to obowiązek naukowca, KNOW-y mają do tego mobilizować. 10 mln zł w
budżecie średniej wielkości wydziału to kwota znacząca. Nie da się za to wyposażyć np. nowego laboratorium, ale na pewno uda się utrzymać sprzęt na dobrym poziomie czy go wymienić albo zainwestować w dodatkowy sprzęt potrzebny do rozpoczęcia poszukiwań naukowych w nowych kierunkach.
Według rektora Szmuca ważnym atutem dla KNOW-ów jest to, że będą miały pierwszeństwo w ubieganiu się o dodatkowe, wyższe stypendia dla doktorantów i możliwość ich wysłania na
staże do czołowych ośrodków na świecie.
- Oby się tylko nie okazało, że ministerstwo poprzestanie na jednym konkursie. Inne dziedziny też czekają na taką szansę - mówi prof. Szmuc.
Oprócz nauk ścisłych i medycznych KNOW-y mają być powoływane w sześciu innych dziedzinach nauki (m.in. humanistyka, nauki techniczne).
Kiedy Ministerstwo Nauki ogłosi następne konkursy? Bartosz Loba, rzecznik resortu nauki: - Kiedy przekonamy się, czy dobrze działa mechanizm konkursu. Niewykluczone, że jeszcze w tym roku.