http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rząd ustępuje, ale lekarze zaostrzają protest

PAP, krzem
2012-01-09, ostatnia aktualizacja 2012-01-09 21:50

29.12.2011, Warszawa. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podczas konferencji prasowej prezentującej nową listę leków refundowanych
29.12.2011, Warszawa. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podczas konferencji prasowej prezentującej nową listę leków refundowanych
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja

We wtorek rząd ma zatwierdzić zmiany w ustawie refundacyjnej, których domagają się lekarze. Ale lekarze nie przerywają protestu, a nawet go zaostrzają.. - Czekamy na jasny harmonogramu wprowadzenia zmian - powiedział szef Szef Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski po wieczornym spotkaniu z ministrem zdrowia. Lekarze czekają też na komunikat NFZ, że do czasu uchwalenia nowelizacji ustawy nie będzie kar za ewentualne błędy w receptach.

- Zmiany zaproponowane dziś przez ministerstwo zdrowia zmierzają w kierunku kompromisu, przyjmujemy je za dobrą monetę - dodał Krajewski. - Ale podczas wieczornego spotkania z ministrem lekarze nie otrzymali tych projektów na piśmie.

Lekarze domagają się także zapowiedzianego komunikatu szefa NFZ, że do czasu nowelizacji ustawy nie będzie kar za błędy na receptach. Szef Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz: - Musimy mieć gwarancje. Po tak daleko idących deklaracjach ministra nic już chyba nie stoi na przeszkodzie, aby prezes NFZ wydał odpowiedni komunikat.

Minister Bartosz Arłukowicz przyjechał w poniedziałek wieczorem do Klubu Lekarza na spotkanie z przedstawicielami czterech związków lekarskich - Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Porozumienia Zielonogórskiego, Polskiej Federacji Pracodawców Ochrony Zdrowia oraz lekarzy skupionych wokół portalu internetowego Konsylium24, które pod koniec grudnia wydały rekomendację w sprawie nieokreślania przez lekarzy na receptach poziomu odpłatności za leki.

Arłukowicz kilka godzin wcześniej poinformował publicznie na jakie zmiany w ustawie godzi się jego resort. W gotowym już projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej wycofano przepisy karzące lekarzy za błędnie wystawioną receptę - tego najbardziej domagają się lekarze.

- W związku z trudnościami w weryfikacji uprawnień pacjentów, a także obawami lekarzy co do wypisywania recept, chcemy uchylić art. 48 par. 8 z ustawy refundacyjnej - wyjaśnił minister podczas briefingu w poniedziałek po południu. Dodał, że projekt w poniedziałek przyjmie kierownictwo resortu. - Postaramy się uczynić wszystko, aby proponowane przez nas zmiany były rozpatrywane w czasie wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów - dodał.

Ustawa refundacyjna przewiduje (art. 48, ustęp 8), że jeśli lekarz błędnie wypisze receptę, będzie zobowiązany do zwrotu kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami. Chodzi o przypadki wypisania recepty np. nieuzasadnionej względami medycznymi lub niezgodnej z listą leków refundowanych, a także niezgodnie z uprawnieniami pacjenta.

Po spotkaniu z ministrem lekarze oświadczyli jednak, że protestu "pieczątkowego" nie przerywają. Dodatkowo Krzysztof Bukiel z OZZL oświadczył, że zaleca lekarzom by nie wypisywali na receptach nazw handlowych, tylko nazwy substancji chemicznych. To jeszcze bardziej utrudni pacjentom realizację recept w aptekach i uzyskanie refundacji, bowiem takie same substancje czynne znajdują się w lekach o różnych nazwach handlowych, a listy leków refundowanych są układane według nazw handlowych.

Ale związki lekarskie nie mówią jednym głosem. Część chce czekać aż zmienione przepisy wejdą w życie - a to może potrwać nawet kilka miesięcy (Sejm, Senat, prezydent). Inni jak Jacek Kowalski z PZ - że zadowolą się "jasnym harmonogram wprowadzania zmian w życie" i komunikatem NFZ.

180 leków z określeniem poziomu refundacji

Arłukowicz poinformował też podczas popołudniowego briefingu o innych szczegółach proponowanych zmian. Resort proponuje też zmianę rozporządzenia ws. recept. "Lekarze nie będą musieli wpisywać na recepcie poziomu refundacji leków będących na jednym poziomie refundacji". Lekarze nadal będą określać poziom refundacji w przypadku leków stosowanych w chorobach przewlekłych, które mają kilka poziomów odpłatności w zależności od choroby. Według Arłukowicza "dotyczy to ok. 180 leków".

Dla aptekarzy odwołania od kontroli NFZ

- Wprowadzamy także zmiany dotyczące jakości kontroli i stwarzamy możliwość odwoławczą dla środowiska aptekarskiego od decyzji kontrolerów NFZ do prezesa NFZ" - poinformował minister. Dotychczas takiej możliwości nie było.

Możliwość refundacji bez rejestracji

Arłukowicz zapowiedział, że resort wprowadza ponadto możliwość refundacji leków w przypadku schorzeń, które nie zostały ujęte w ich dokumentacji rejestracyjnej.

Zgodnie z przepisami dotyczącymi refundacji, aby lek nie był pełnopłatny, musi być przepisany przez lekarza według zarejestrowanej charakterystyki produktu leczniczego i wskazań zamieszczonych na ulotce przygotowanej przez producenta.

- Wywiązujemy się ze wszystkich obietnic i publicznych deklaracji, że w trybie pilnym przygotujemy wszystkie rozwiązania - podkreślił Arłukowicz i wyraził nadzieję, że wszyscy, którzy złożyli publiczne deklaracje, dotrzymają ich.

Minister zdrowia zapowiedział także, że resort zdrowia będzie starał się "w najbliższym czasie wprowadzić rozwiązania prawne, które spowodują to, że aptekarze będą mogli wydawać refundowane leki na podstawie kodu choroby".

Jeżeli rząd przyjmie projekt ustawy we wtorek, Sejm może się nim zająć na najbliższym posiedzeniu, które rozpoczyna się w środę. Z kolei najbliższe posiedzenie Senatu zaplanowane jest na 1 i 2 lutego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 1
  • 3
  • 2
  • 47 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':