Weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, którą w zeszłej kadencji parlamentu przygotował Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt.
Najważniejsza zmiana to nałożenie na gminy obowiązku finansowania opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Do tej pory część gmin zawierała jedynie umowy z hyclami i nie interesowała się losem wyłapanych zwierząt, które po prostu znikały. Jak wynika z ogłoszonego w październiku raportu
NIK, 44 proc. gmin w umowach z hyclami i schroniskami nie określa warunków, na jakich ma się odbywać wyłapywanie i opieka nad zwierzętami. 12 proc. gmin w ogóle nie zawarło żadnych umów, a 32 proc. zlecało wyłapywanie osobom nieposiadającym zezwoleń na taką działalność.
Teraz ma się to zmienić. Gminy muszą przyjmować - w porozumieniu z organizacjami pozarządowymi - roczny plan przeciwdziałania bezdomności zwierząt. Muszą im zagwarantować miejsca w schroniskach. I finansować sterylizację, która jest najskuteczniejszym środkiem likwidacji bezdomności.
Od niedzieli nie wolno trzymać psów na uwięzi krótszej niż trzy metry i przez ponad 12 godzin bez spuszczania. Za złamanie tego zakazu można dostać karę grzywny lub aresztu. Podobnie, jak za handlowanie psami, kotami i innymi zwierzętami domowymi na targowiskach, ulicy czy w sklepie zoologicznym. Zwierzętami domowymi można teraz handlować tylko bezpośrednio w hodowli. Hodowle te zaś muszą być od 1 stycznia zarejestrowane.
Nie wolno ''kopiować'' (przycinać w celu uzyskania określonego wyglądu) uszu i ogonów u psów.
Zaś myśliwi nie będą mogli strzelać do psów i kotów przebywających na ''terenach łowieckich''. Jeśli zauważą tam błąkającego się psa czy kota, powinni spowodować odstawienie go do opiekuna czy do schroniska.