Znana jest historia o tym, że kiedy żydowskim chłopcom nie udawało się skompletować drużyny, Lolek (tak mówiono na Wojtyłę) chętnie stawał na bramce we wspólnej drużynie.
Sam Jan Paweł II w książce "Przekroczyć próg nadziei" wspominał: "Pamiętam naprzód szkołę podstawową w Wadowicach, gdzie w klasie co najmniej 1/4 uczniów stanowili chłopcy żydowscy. Trzeba by tutaj wspomnieć o mojej koleżeńskiej przyjaźni z jednym z nich, to znaczy z Jerzym Klugerem. Trwa ona od ławy szkolnej do dnia dzisiejszego (...) Mam żywo przed oczyma obraz Żydów podążających w dzień sobotni do synagogi, która znajdowała się na zapleczu naszego gimnazjum".
Kluger za bitwę pod Monte Cassino został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po wojnie rozpoczął
studia inżynierskie w Turynie, potem studiował na politechnice w Nottingham.
Przyjaciele odnaleźli się w 1965 r., gdy abp Wojtyła przyjechał do Rzymu na obrady Soboru Watykańskiego II.
Papiescy biografowie pisali o tej przyjaźni, że diametralnie odmieniła stosunki polsko-żydowskie. Gdy kard. Wojtyła został
papieżem, włoska prasa rozpisywała, że "pierwszej audiencji udzielił żydowskiemu przyjacielowi".
Potem Kluger był nieformalnym doradcą
papieża w kontaktach z Żydami. Także dzięki niemu doszło do historycznej wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze w 1986 r.
W 2003 r. w Ambasadzie RP w Watykanie odbyła się uroczystość nadania Jerzemu Klugerowi tytułu Człowieka Pojednania. Polska Rada Chrześcijan i Żydów przyznaje tę godność co roku osobie spoza Polski, która szczególnie przyczyniła się do dialogu chrześcijańsko-żydowskiego w Polsce.
Jerzy Kluger miał 90 lat.