http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czego polski dyplomata życzył mieszkańcom Korei Północnej

BW
2011-12-27, ostatnia aktualizacja 2011-12-27 10:58

Wymianę ciosów między znanym prawicowym publicystą i szefem MSZ-u zaczął, na łamach ''Rzeczpospolitej'', Łukasz Warzecha z dziennika "Fakt".

Radosław Sikorski
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Radosław Sikorski
W swym komentarzu Warzecha skrytykował prezydenta Bronisława Komorowskiego i premiera Donalda Tuska za to, że żaden z nich nie pojawił się na piątkowym pogrzebie Vaclava Havla w Pradze.

W tym samym felietonie Warzecha zwrócił też uwagę na wydarzenie okołopogrzebowe z drugiej części świata:

Lecz gdy idzie o sprawy funeralne, większości mediów umknęła inna zagadkowa kwestia: co w księdze kondolencyjnej napisał przedstawiciel Polski w imieniu całej Unii Europejskiej z okazji śmierci Ukochanego Przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila? Wiemy tylko tyle, że kondolencje wpisał, ale jakie? Czy aby wystarczająco czołobitne? Czy dość docenił wkład Kima w dzieło utrzymania światowego pokoju? Czy pochwalił stworzony przez niego system wychowywania obywateli, tak skuteczny, że po jego śmierci zalewali się autentycznymi łzami, bez potrzeby wyrywania im paznokci dla przypomnienia? Czy odnotował nasz dyplomata, jak idea dżucze nauczyła północnych Koreańczyków wykorzystywać w charakterze pożywienia korzonki, a nawet trawę? Czy wychwalał rozliczne talenty zmarłego wodza, w tym literacki, malarski, filmowy, agrarny czy architektoniczny?



Już po kilku godzinach na Twitterze odpisał mu sam minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski:

[Łukasz Warzecha] zapytuje (...) czy kondolencje polskiej prezydencji po śmierci Kim Dzong Ila były 'wystarczająco czołobitne.' Oto one, w pełni: 'Ambasady UE wyrażają swoje współczucie społeczeństwu KRLD w tym trudnym czasie.'



Na koniec Sikorski, niegdyś bardzo z Warzechą zaprzyjaźniony (publicysta ''Faktu'' jest autorem wywiadu-rzeki z ministrem), pyta czytelników swego twitterowego konta: ''Czy nie uważacie Państwo, że [Warzecha] powinien przeznaczyć honorarium za taki felieton na pomoc ofiarom północnokoreańskiego gułagu?''.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    51 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':