Nad wspólnym projektem pracują już
SLD, Ruch Palikota i przedstawiciele środowisk mniejszości seksualnych. Miał być gotowy na początku grudnia, ale go nie ma.
Może pierwszy będzie projekt PO? - Nasz byłby umiarkowany, bo chciałbym zebrać pod nim jak najwięcej podpisów członków PO. Zamówiłem opinie prawne o obecnej sytuacji i prawach par nieżyjących w formalnych związkach. Mówi się, że nie potrzeba ustawy o związkach, bo takie pary mają już większość potrzebnych uprawnień - a więc trzeba to zweryfikować - mówi Dunin.
Chce zabiegać w prezydium klubu o zgodę na inicjatywę ustawy o związkach, musi więc przedstawić opinie prawne i szczegółowe założenia projektu. Dunin chciałby, żeby ustawa dawała możliwość formalnego zawarcia związku partnerskiego zarówno osobom tej samej, jak i różnej płci. - Nie rozmawiałem o tym z premierem, ale z jego wcześniejszych wypowiedzi wiem, że nie mówi w sprawie związków ''nie'' - dodaje Dunin.
W poprzedniej kadencji parlamentu PO opowiedziała się za odesłaniem do dalszych prac wniesionej przez SLD ustawy ''o umowie związku partnerskiego''. Przewodniczącym podkomisji, która pracowała - przez miesiąc do zakończenia działalności Sejmu - nad projektem, był poseł PO Norbert Raba.
W exposé premier
Donald Tusk mówił: ''Zdaję sobie sprawę, że w ostatnich latach, oprócz wielkich wyzwań finansowych, gospodarczych, pojawiły się także nowe wyzwania o charakterze cywilizacyjnym, obyczajowym, kulturowym. Trzeba rozumieć te zmiany, ale nasza koalicja, polski rząd, instytucje życia publicznego, państwo polskie nie jest od tego, aby przeprowadzać obyczajową rewolucję''. Odczytano to jako zdystansowanie się od idei związków partnerskich.