http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szkalowanie prof. Geremka w TVP

Wojciech Czuchnowski
2011-12-13, ostatnia aktualizacja 2011-12-13 07:47

W listach do prezesów KRRiT i Telewizji Polskiej fundacja im. Bronisława Geremka protestuje przeciw szkalowaniu wielkiego Polaka i opozycjonisty na antenie TVP

Bronisław Geremek i Lech Wałęsa
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Bronisław Geremek i Lech Wałęsa
Chodzi o program "Jan Pospieszalski: Bliżej" wyemitowany w TVP Info w ostatni czwartek. Zapowiedziany temat - 30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego i tragedia w kopalni Wujek - został tam wykorzystany do zaprezentowania dokumentu, który miał rzekomo dowodzić, że nieżyjący od trzech lat prof. Bronisław Geremek jesienią 1981 r. zdradził "Solidarność", w której był jednym z głównych doradców.

Odkrywcą tych rewelacji był zaproszony do studia reżyser Grzegorz Braun. Ten sam, który pół roku temu na spotkaniu ze studentami KUL powiedział, że zmarły abp Józef Życiński był "agentem, kłamcą i łajdakiem".

Pospieszalski zaprezentował fragment filmu Brauna, w którym pokazano depeszę ambasadora komunistycznych Niemiec do kierownictwa służb specjalnych tego kraju. Ambasador relacjonuje rozmowę, którą przed wprowadzeniem stanu wojennego miał odbyć z ówczesnym ministrem rządu PRL Stanisławem Cioskiem. Ciosek miał opowiedzieć, że Bronisław Geremek mówił mu, że „po siłowej konfrontacji z władzą »Solidarność « mogłaby powstać na nowo jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i ambicji sięgania po władzę”.

W filmie depeszę komentuje Wojciech Sawicki z IPN, mówiąc: "Nie można bardziej zdradzić ruchu, którego jest się wpływowym doradcą".

Celiński: Idioci z tezą

Dla Pospieszalskiego, Brauna i Bronisława Wildsteina dokument był "szokujący". Tylko obecny w studiu Andrzej Celiński rewelacje Brauna skwitował stwierdzeniem, że tego typu materiały są szokujące "tylko dla idiotów, którzy mają z góry ustaloną tezę".

Wczoraj fundacja im. Profesora Geremka w liście do prezesa TVP i szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji napisała, że „program [Pospieszalskiego] naruszył elementarne zasady rzetelności dziennikarskiej. Oskarżenie Bronisława Geremka, dla którego »Solidarność « była sensem jego działalności publicznej, o zdradę jej ideałów, jest działaniem szczególnie perfidnym. Jego celem jest obrzydzenie jednego z architektów porozumień sierpniowych i polskiej demokracji” - czytamy w liście. Fundacja przypomina też, że „w czasie stanu wojennego prof. Geremek był wielokrotnie zniesławiany przez propagandę PRL-u”, a dziś „w taki sam sposób podejmowane są próby Jego zniesławienia przez zwolenników IV RP”.

Autorzy listu przypominają, że władze PRL internowały i więziły prof. Geremka jako szczególnie groźnego dla systemu komunistycznego. "Tymczasem dziś Telewizja Publiczna w 30. rocznicę stanu wojennego, w programie Pospieszalskiego, ogłasza, że Geremek był zdrajcą. Są to zwykłe oszczerstwa, których celem jest oczernienie człowieka niemogącego się już bronić osobiście".

Sygnatariusze listu podkreślają, że sformułowania poniżające prof. Geremka "padły na antenie telewizji finansowanej ze środków publicznych. Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec tych zniesławiających praktyk. Oczekujemy od Panów Prezesa KRRiT oraz Prezesa TVP stosownej i szybkiej reakcji".

Pod listem podpisali się członkowie rady fundacji: Tadeusz Mazowiecki, Aleksander Smolar, Adam Michnik, Helena Łuczywo, Henryk Samsonowicz, Maciej Witucki, Marcin Geremek, Jacek Dubois, Jacek Krawiec, Krzysztof Michalski, Mikołaj Dowgielewicz oraz prezes fundacji Jolanta Kurska.

Do sygnatariuszy listu dołączył Lech Wałęsa. - Podpisałem, chociaż ten list jest dla mnie za słaby jak na łobuzerię polityczną, której się dopuszczono. Nie widziałem ani pana Brauna, ani pana Pospieszalskiego w tamtym czasie. Te zarzuty to jest jakaś kompletnie nieprawdopodobna brednia! To jest kryminał. Jak ludzie, którzy siedzieli jak mysz pod miotłą, dziś mają czelność podważać wielką walkę Geremka. To skandal - powiedział "Gazecie" b. prezydent i legendarny przywódca "Solidarności".

Ciosek: Ten materiał to śmieć

Autorzy listu w obronie czci prof. Geremka zwrócili też uwagę, że zarzuty, które padły w programie, nie zostały przez jego autorów z nikim skonfrontowane.

- Gdyby TVP zapytała mnie o tą sprawę, chętnie bym odpowiedział, bo dobrze ją pamiętam - mówi nam Stanisław Ciosek, w 1981 r. członek władz PRL. - Przede wszystkim ten dokument to nie jest żadne odkrycie. Znany jest od 15 lat, kiedy po raz pierwszy został opublikowany w Niemczech. Wtedy też wszystko tłumaczyłem. Prof. Geremek nigdy mi czegoś takiego nie mówił. Gdyby tak mówił, to przekazałbym jego stanowisko gen. Jaruzelskiemu i nie byłoby stanu wojennego, bo znaczyłoby to, że jest możliwość porozumienia się - komentuje Ciosek.

Jego zdaniem służby specjalne NRD spreparowały rzekomą rozmowę z Geremkiem, by przekazać ją "towarzyszom w Moskwie", chcąc "zmontować jakąś prowokację". - Ten materiał to śmieć. Wytaczanie tak ciężkich oskarżeń i formułowanie skrajnych wniosków na podstawie wtórnej i niezweryfikowanej relacji świadczy o jak najgorszej woli osób, które to zrobiły - mówi Ciosek.

Prof. Bronisław Geremek (1932-2008), historyk mediewista, jeden z czołowych działaczy opozycji w PRL. Po 1989 r. był m.in. posłem, jako minister spraw zagranicznych wprowadzał Polskę do NATO, odznaczony Orderem Orła Białego.

Cały list Fundacji im. Bronisława Geremka przeczytasz tutaj

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 1
  • 5
  • 58 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    88 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':