http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sześciolatki w siną dal

Aleksandra Pezda
2011-11-25, ostatnia aktualizacja 2011-11-24 20:21

Sześciolatki w Szkole Podstawowej nr 36 w Tychach
Sześciolatki w Szkole Podstawowej nr 36 w Tychach
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Minister edukacji: sześciolatki obowiązkowo do szkół dopiero w 2014 r. - To może jednak w 2020 r.? - mówi PiS

* 17 września 2011 r. - minister edukacji Katarzyna Hall mówi, że przesuwa reformę z obniżeniem wieku szkolnego. Przyznaje, że szkoły nie są gotowe na przyjęcie sześciolatków. - W 2012 roku pójdą do szkoły nie wszystkie dzieci sześcioletnie, jak zakładała reforma, tylko te urodzone w pierwszej połowie roku. Reszta poczeka rok.

* 1 października 2011 r. - premier Donald Tusk: - Przesuwamy obowiązek dla sześciolatków na 2013 r. Będziemy mieli czas, aby lepiej przygotować infrastrukturę szkolną.

* 24 listopada 2011 r. - nowa minister edukacji Krystyna Szumilas: obowiązek dla sześciolatków od września 2014 r.

Katarzyna, mama pięcioletniego Mikołaja z Warszawy: - To ja już nie wiem. Mam szukać dla dziecka przedszkola czy szkoły?!

Rozmowy o miejscach w przedszkolach w dużych miastach zaczynają się w styczniu.

Rodzice, uwaga! - termin podany przez MEN nie jest ostateczny. Może go zmienić parlament, który będzie pracował nad nowelizacją ustawy oświatowej przygotowanej w ministerstwie. A w parlamencie stanowiska są różne.

PiS idzie na całość: - Proponujemy przesunąć reformę do 2020 r. - mówi poseł Lech Sprawka. Argument: - Jest kryzys i samorządom dwa lata w niczym nie pomogą.

PSL - jako koalicjant PO - jest za przesunięciem reformy. Ale o ile? - Sprawdziłbym, jak przygotowane są szkoły? Dlaczego na mojej Lubelszczyźnie tylko 17 proc. sześciolatków jest w pierwszej klasie? - mówi Tadeusz Sławecki, kandydat PSL - na razie cichy - na wiceministra edukacji.

Krystyna Łybacka, SLD: - Jesteśmy za odłożeniem reformy. O ile? Zdecydujemy po dokładnej analizie sytuacji szkół.

- MEN ugina się pod głosem rodziców i tym, że nie udało się przygotować reformy - mówi Tomasz Elbanowski z ruchu Ratujmaluchy.pl.

W Sejmie czeka obywatelski projekt ustawy z wycofaniem reformy, który z Ratujmaluchy.pl podpisało ponad 340 tys. osób.

- To, że reforma się nie uda, było wiadomo od początku, skoro państwo nie dało na to pieniędzy. Nie ma ich nadal, dlatego uważamy, że lepiej zrezygnować.

Wczoraj nowa minister edukacji Krystyna Szumilas (w poprzedniej kadencji wiceminister edukacji) ogłosiła, że reformę przesuwa: ''Aby umożliwić samorządom odpowiednie przygotowanie wszystkich szkół''. Mają w tym pomóc unijne pieniądze z programu ''Radosna szkoła'' na pomoce do klas i place zabaw. Gminy korzystają z programu coraz mniej chętnie - uważają, że jest za drogi, nie stać ich na wkład własny.

Min. Szumilas w komunikacie podkreśla jednak, że ''jak najwcześniejsze objęcie dzieci zorganizowaną edukacją zapewnia im szybszy rozwój, wcześniejsze odkrywanie ich talentów i korygowanie ewentualnych deficytów''.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':