http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kto ma prawa autorskie do klasówki

Justyna Suchecka, Poznań
2011-11-23, ostatnia aktualizacja 2011-11-23 07:49

Uczniowie w trakcie egzaminu
Uczniowie w trakcie egzaminu
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gaze

Szkoły nie pozwalają rodzicom na kserowanie testów ich dzieci. Zdaniem nauczycieli kopiowanie narusza ich prawa autorskie. - Nie po to wymyślamy testy, żeby krążyły w internecie - tłumaczą

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



- Mój syn dostał kilka jedynek z matematyki - mówi pani Gosia, mama licealisty z Zespołu Szkół nr 2 na poznańskich Krzesinach. - Chodzi na korepetycje, uczy się w domu. Poszłam do szkoły, żeby zobaczyć sprawdziany i porozmawiać z nauczycielką. Nie jestem matematykiem, więc chciałam testy skopiować, żeby je przeanalizować z korepetytorem.

Matematyczka nie pozwoliła zrobić ksero. - Najpierw mówiła: ''Nie, bo nie''. Potem zaczęła się zasłaniać prawami autorskim do sprawdzianu. A ja nie chcę go rozprowadzać. Chcę pomóc mojemu dziecku - denerwuje się.

Andrzej Karaś, dyrektor ZS nr 2: - To zasada naszej szkoły. Nauczyciele układają sprawdziany i nie życzą sobie, żeby później krążyły np. po internecie. Zwłaszcza jeśli w przyszłości chcą je ponownie wykorzystać. Jestem historykiem, mam opracowane zestawy testów, nie chciałbym, żeby ktoś inny z nich korzystał - dodaje.

Dyrektor Karaś przyznaje, że rodzice skarżyli się na to: - Robimy wszystko, żeby otrzymywali pełną informację. Organizujemy dyżury. Rodzice mogą porozmawiać z nauczycielem, obejrzeć test i zrobić sobie notatki, np. że syn nie radzi sobie z liczbami wymiernymi. To wystarczy.

Podobnie jest w innych szkołach. - Sprawdzian jest do wglądu rodzica, nie kserujemy - mówi Bożena Brzostowska, dyrektor ZS nr 11 w Bydgoszczy. To samo w poznańskim LO nr 7. - Nauczyciele wkładają w testy dużo pracy, nie chcemy, żeby wychodziły poza szkołę - mówi dyrektor Paweł Kozłowski.

Marek Zdebel, dyrektor Gimnazjum nr 22 w Katowicach: - Gdyby rodzic poprosił o ksero, pewnie by je uzyskał. Ale rozumiem kolegów, którzy się na to nie zgadzają. Dobre testy z chemii czy fizyki można wykorzystywać ponownie.

Jak ta sprawa wygląda od strony prawnej? - Kwestie związane z udostępnianiem prac pisemnych uczniów powinny być uregulowane w statucie szkoły. Przepisy prawa oświatowego tego nie regulują - mówi Grzegorz Żurawski, rzecznik MEN.

Jedno jest pewne: rodzic ma prawo do wglądu w test. - Ale otwarta jest kwestia skserowania - mówi Katarzyna Praszewska, starszy wizytator Kuratorium Oświaty w Szczecinie. Jej zdaniem prawo do wglądu oznacza też prawo do sporządzania notatki lub odpisu z pracy. I nie ma podstaw do odmowy sporządzenia kopii.

Coraz mniej szkół pozwala też uczniom zabrać sprawdziany do domu. Robi się tak w poznańskim gimnazjum nr 42: - Sprawdzian ma nie tylko pokazać rodzicom, jak jego dziecko opanowało wiedzę, ale również - jak mu pomóc. Wiemy, że nie wszyscy mogą być w szkole tak często, jakby chcieli - wyjaśnia Małgorzata Mowlik, dyrektorka szkoły.

Adwokat Zbigniew Krüger zajmujący się prawem autorskim: - Ustawa o prawie autorskim nie stoi na przeszkodzie w udostępnieniu rodzicom kopii testów. Czy sprawdzian w ogóle jest utworem? Zgodnie z prawem jest nim każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Banalne równanie, czy fragment tekstu do interpretacji przez ucznia, przepisany z kanonu literatury bądź taki, który wszedł do języka potocznego, nie jest utworem w rozumieniu prawa i nie podlega ochronie.

Dodaje, że spod ochrony prawnoautorskiej wyłączone są idee, działania i koncepcje matematyczne. - Jeżeli nauczyciel skorzysta z jakiegoś zbioru zadań, zestawu testów, nie czyni go to autorem i nie kreuje praw wyłączonych do w ten sposób przygotowanego testu. W przypadku klasycznych sprawdzianów, w których dzieci odpowiadają na postawione przez nauczyciela pytania lub zadania opisowe, matematyczne, fizyczne czy z chemii, autorem, któremu przysługują prawa autorskie do testu, jest uczeń.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • 1
  • 1
  • 47 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':