Sierżant Żebryk, postrach internautów obrażających polskie wojsko, pracuje w 21. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Był w Afganistanie i dwa razy w Iraku, gdzie w ataku rebeliantów zginął jego przyjaciel.
Po powrocie do kraju Żebryk przeczytał komentarze do artykułów o śmierci polskich żołnierzy. Niektórzy autorzy nazwali ich bandytami, inni wprost życzą im śmierci jako okupantom.
Do prokuratury rejonowej w Białogardzie sierżant Żebryk złożył do tej pory ponad 30 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Autorzy internetowych postów są już ścigani za "namawianie do popełnienia zbrodni i jej pochwały", za co grozi do trzech lat więzienia. Kolejne zawiadomienia Jacek Żebryk wysłał do śledczych w poniedziałek, bo podobne komentarze przeczytał pod artykułami o śmierci st. szer. Marcina Deptuły, który zginął w niedzielę w Afganistanie.
Na forum wp.pl osoba podpisująca się jako "pacyfista" na wieść o śmierci st. szer. Deptuły napisała: "Wreszcie dobra wiadomość na koniec dnia". "Nie żołnierz, tylko najemny morderca. Niech wyzdychają wszystkie sługusy USA" - napisał z kolei na forum onet.pl internauta "kapitan". "Uffff......jednego darmozjada mniej, dziękujemy Talibom!" - wpisał na tym samym forum kolejny.
Tego typu wpisów Żebryk wysłał w poniedziałek do prokuratury 13, śledczy ścigać już więc będą ok. 50 internautów. "Opluwają [te komentarze] mundur Żołnierza Polskiego i mnie osobiście, na co ja jako żołnierz pozwolić nie mogę. Nadmieniam, że wszyscy żołnierze składający przysięgę wojskową przysięgali: bronić honoru Żołnierza Polskiego " - napisał w uzasadnieniu Żebryk.
- Prowadzimy w tej sprawie jedno postępowanie wyjaśniające, nie jest wykluczone, że zostanie ono rozbite na poszczególne postępowania dotyczące każdego z tych wpisów - mówi prokurator rejonowy w Białogardzie Ziemowit Książek. - Już mamy numery IP komputerów, poszukujemy ich autorów. Część wpisów pochodzi od autorów z zagranicy, z Anglii i Niemiec, pozostałe z różnych regionów Polski.
Prok. Książek zapowiada, że śledczy dotrą do każdego z autorów. Na początek każdy z nich powinien spodziewać się dokładnego sprawdzenia swojego komputera. - A wtedy na pewno coś jeszcze się znajdzie, bo wiele osób ma na swoich komputerach np. nielegalne oprogramowanie - mówi prokurator Książek. - Więc lepiej, żeby każdy z potencjalnych autorów dobrze przemyślał najpierw, zanim napisze coś takiego w internecie. Nawet, jeśli wybroni się wolnością wypowiedzi, znajdzie się coś innego i będzie miał kłopoty.
Sierżant Żebryk zapowiada, że będzie wysyłał kolejne zawiadomienia o przestępstwach, jeśli znajdzie kolejne wpisy. Pomoc prawną zapewni mu także
Ministerstwo Obrony Narodowej. Resort obrony zapowiada, że sam będzie także wysyłał podobne zawiadomienia do prokuratury.