Podczas uroczystości w archikatedrze przypominano poprzednika abp. Budzika, zmarłego 10 lutego abp Józefa Życińskiego. - Swoimi czynię słowa, jakie ks. abp Życiński skierował do ludzi młodych poszukujących nie tylko wiedzy, ale i drogi życia - mówił abp Budzik.
- Patrzymy z wielką nadzieją na następcę świętej pamięci abp. Józefa Życińskiego, mojego wielkiego przyjaciela - mówił abp Abel, zwierzchnik prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej, który zabrał głos w imieniu Polskiej Rady Ekumenicznej.
Choć ceremoniał ingresu nie przewiduje modlitwy nowego metropolity przy grobie poprzednika, to abp Budzik postanowił zejść do krypty pod archikatedrą.
Pod koniec mszy głos zabrał abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Podkreślił, że w
Lublinie, najmocniejszym ośrodku intelektualnym polskiego katolicyzmu, ''wypracowuje się zdrowy, otwarty na Boga i człowieka świat oraz dialog ludzi, pełen szacunku w ekumenicznej rozmowie''. - Jest to także dialog z uczciwymi agnostykami, a nie z relatywizmem, ateizmem i nie zawsze godnym zrozumieniem. Potrzebny jest ten dialog także z niezawinioną niewiarą - stwierdził abp Michalik. Według znanego z konserwatywnych poglądów metropolity przemyskiego z ateistami ''zawinionymi''
Kościół dialogu prowadzić nie będzie.
Słowa abp. Michalika wywołały niesmak wśród części duchownych uczestniczących w ingresie. - W Rzymie odbędzie się okrągły stół z ateistami, a arcybiskup mówi, że nie będziemy z nimi rozmawiać. To śmieszne, bo jaką mamy postawę przyjąć? Bić ich, organizować wyprawy krzyżowe? - mówi jeden z duchownych obecnych w Lublinie.