http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nowy marsz i blokada na 11 listopada

Wojciech Karpieszuk, Grzegorz Szymanik
2011-10-24, ostatnia aktualizacja 2011-10-24 06:39

''Blokowaliśmy, blokujemy, blokować będziemy'' - Porozumienie 11 Listopada znów chce zablokować Marsz Niepodległości.

Kontrmanifestacje w czasie marszu narodowców w Warszawie 11 listopada 2010 r.
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Kontrmanifestacje w czasie marszu narodowców w Warszawie 11 listopada 2010 r.
Od roku protest przeciwko marszowi przestał być protestem kilkuset osób, tak jak marsz ONR-u przestał być marszem ONR-u. Oba środowiska się rozrosły i oba się mobilizują.

W tym roku organizatorzy marszu - ONR i Młodzież Wszechpolska - ukrywają się pod nazwą stowarzyszenie Marsz Niepodległości (jest w trakcie rejestracji). Przekonują, że na ich manifestacji nie będzie żadnych haseł i emblematów antysemickich ani nawiązujących do faszyzmu.

Wiktor Marszałek ze stowarzyszenia Nigdy Więcej: - Ta nowa, uładzona wersja marszu to szczyt hipokryzji. Skoro Młodzież Wszechpolska bierze udział w nacjonalistycznych festiwalach na Węgrzech, gdzie główną gwiazdą jest Saga, wokalistka niekryjąca się z wielbieniem Hitlera, to jak wierzyć w nowy image? Jako Polak nie wyobrażam sobie udziału w tzw. Marszu Niepodległości, którego część organizatorów zdelegalizowano za propagowanie treści faszystowskich (ONR w Brzegu).

Przeciwnicy marszu z koalicji Porozumienie 11 Listopada - tak jak rok temu - zapowiadają jego blokadę. ''Nie mamy innego wyjścia. Kolejna seria ataków ze strony środowisk skrajnej prawicy, tym razem w Białymstoku, na Podlasiu i w Jedwabnem, przyśpieszyła moment rozpoczęcia tegorocznej kampanii'' - napisali.

Przy placu Konstytucji, skąd marsz ma wyruszyć, zarejestrowali cztery demonstracje.

Porozumienie 11 Listopada zrzesza organizacje anarchistyczne i radykalnie lewicowe (Federacja Anarchistyczna, Lewicowa Alternatywa), ale też m.in.: Kampanię przeciw Homofobii, Otwartą Rzeczpospolitą, fundację MaMa, Nigdy Więcej, OPZZ i Krytykę Polityczną. Wszystkie są przeciw marszowi, ale nie wszystkie są zdecydowane na blokowanie.

- Blokada pokazuje czemu się sprzeciwiamy - mówi Michał Sutowski z Krytyki Politycznej. - Ale chcemy też pokazać, jaką wizję społeczeństwa proponujemy w zamian. Stąd właśnie inicjatywa Kolorowa Niepodległa. To wiec i koncert, pomyślane też jako miejsce dla tych wszystkich, którzy niekoniecznie gotowi są marsz nacjonalistów blokować bezpośrednio, ale podzielają nie tylko nasz sprzeciw wobec niego, ale też ideę wspólnoty narodowej różnorodnej i otwartej.

Patrycja Dołowy z fundacji MaMa: - Nie stanę na blokadzie, choć zamierzam protestować, bo chcę, by moje dzieci dorastały w otwartym i tolerancyjnym społeczeństwie. Jednak będę walczyć nie pięściami, ale humorem.

W blokowaniu nie będzie też brał udziału poseł elekt Robert Biedroń z Ruchu Palikota, były prezes Kampanii przeciw Homofobii. Rok temu wraz z grupą blokującą został zatrzymany przez policję. Postawiono mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjanta - miał go uderzyć dłonią. Odpowiedział zawiadomieniem przeciwko policjantom. Oskarżył ich m.in. o to, że jeden z funkcjonariuszy go pobił. Prokuratura umorzyła sprawę, ale Biedroń się odwołał. Sprawa naruszenia nietykalności toczy się do dziś.

Biedroń: - W tym roku będę wspierał koalicję antyfaszystowską i protestował. Ale trzeba zrobić wszystko, żeby nie doszło do konfrontacji. Myślę o happeningu.

Na blokadę wybiera się Simche Taub z żydowskiej organizacji Jidisz Lebt, która jest w Porozumieniu. - To ma być pokojowe zablokowanie. Nie chodzi o zadymę - zastrzega.

Również grupa z Ruchu Oburzonych zamierza blokować marsz.

Rafał Karwowski z Porozumienia: - Powiedzmy raz i wyraźnie: nie blokujemy żadnych patriotycznych obchodów, których 11 listopada są w kraju setki. Blokujemy jeden, konkretny marsz, bo to w rzeczywistości zamaskowany marsz skrajnej faszyzującej prawicy. Zresztą nie tylko polskiej, gdyż do Warszawy wybierają się nacjonaliści z Węgier, Serbii, Ukrainy.

Na marszu mają pojawić się m.in. członkowie ultraprawicowego węgierskiego Jobbiku, który odwołuje się Strzałokrzyżowców w czasie II wojny kolaborujących z III Rzeszą.

Porozumienie z kolei ma wsparcie ze strony antyfaszystów z Niemiec, którzy co roku blokują pochody neonazistów z NPD. Na Marsz Niepodległości przyjadą też grupy kibicowskie z Polski. Odpowiadają za oprawę pirotechniczną marszu. Będą zwolennicy Janusza Korwin-Mikkego. Do udziału zachęcają: Fronda, środowiska prawicowe i konserwatywne. W komitecie poparcia są Rafał Ziemkiewicz, gen. Sławomir Petelicki, bp Antoni Dydycz.

Marsz zacznie się o godz. 15 na placu Konstytucji. Stąd przejdzie pod pomnik Romana Dmowskiego. O to, żeby nikt marszu nie zakłócał, ma dbać - jak nazywają go organizatorzy - oberführer porządkowy. Hasła do skandowania będą weryfikowane i zatwierdzane. Mają być śpiewane piosenki ''homonegatywne''. Marsz ma się zatrzymać pod ambasadą Litwy. Z naszych źródeł wynika, że podczas marszu zostanie ogłoszone powstanie nowego Ruchu Narodowego.

Przeczytaj też: ''Nasza kolorowa niepodległa" - nie spędźcie tego dnia przed telewizorami!



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3
  • 1
  • 1
  • 43
  • 40 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    96 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':