Usunięcie krzyża z sejmowej sali posiedzeń to jeden z pierwszych postulatów Janusza Palikota po wejściu do parlamentu, co przeobraża się w polityczną wojnę. Wczoraj posłanka Ruchu Palikota Wanda Nowicka po ostrej wymianie zdań w tej sprawie z Janem Dziedziczakiem z
PiS wyszła ze
studia Polsatu News.
"Gazeta" sprawdziła, co o krzyżu w Sejmie myślą Polacy. Aż 70 proc. uważa, że powinien tam nadal wisieć, przeciwnego zdania jest 20 proc. Okazuje się, że za krzyżem w parlamencie jest nawet większość wyborców
SLD, nie mówiąc o sympatykach PiS, PO czy
PSL. Przeciw jest 57 proc. zwolenników Ruchu Palikota.
Sprzeciw wobec krzyża rośnie wraz z wykształceniem, ale nawet wśród osób z wyższym przeważają zwolennicy krzyża w Sejmie (57 proc.).
Zadaliśmy też osobne pytanie, czy należy - zgodnie z żądaniem Palikota - usunąć krzyż z Sejmu. Przeciw było 71 proc. badanych.
"Gazeta" zbadała przy okazji, co Polacy myślą o krzyżu w różnych miejscach publicznych. Niemal powszechną akceptację budzi obecność krzyża w szpitalach - aż 84 proc. badanych nie tylko godzi się tam na krzyż, ale uważa wręcz, że powinien tam wisieć.
Wyraźna większość - 72 proc. - uważa też, że krzyż powinien wisieć w szkołach. Tu jednak widać już zróżnicowanie postaw. Wśród osób z wyższym wykształceniem przewaga zwolenników krzyża w szkołach jest mniejsza - chce tego 53 proc., przeciwników jest 41 proc. Za krzyżem w szkołach są zwolennicy PiS (93 proc.), PSL (86 proc.), PO (68 proc.), a nawet SLD (62 proc.). Przeciw - wyborcy Ruchu Palikota (57 proc. z nich nie chce krzyża ).
Warto zauważyć, że najmłodsi badani - w wieku 18-29 lat - w większości nie chcą walczyć z krzyżem w szkole. Aż 78 proc. z nich jest zdania, że krzyż powinien tam wisieć.
Badanych najbardziej podzielił stosunek do krzyża w urzędach, przy czym nie precyzowaliśmy, o jakie urzędy chodzi, każdy mógł pomyśleć o innym. Tu większość akceptująca krzyż była najszczuplejsza - 53 proc. za, 41 proc. przeciw. Ale najwięcej obrońców krzyż znalazł wśród najmłodszych - 63 proc. z nich uważa, że krzyż powinien wisieć w urzędach.
Wśród osób z wyższym wykształceniem przeważa "nie" dla krzyża (58 do 36 proc.). Warto zauważyć, jak bardzo pęknięty jest elektorat PO - podzielił się na dwie równe części (po 47 proc.).
Palikot w sprawie krzyża w Sejmie zmienił zdanie - gdy był posłem Platformy, widział w krzyżu symbol narodowy, a ślubowanie poselskie w 2007 r. zakończył słowami "tak mi dopomóż Bóg". Pytany o zmianę światopoglądu tłumaczył, że po katastrofie smoleńskiej krzyż stał się symbolem PiS.

Badanie telefoniczne TNS OBOP dla "Gazety" (błąd pomiaru wynosi 4,5 pkt proc.) trudno porównywać z wcześniejszymi sondażami. Można jednak odnotować, że pod koniec lat 90. z badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego wynikało, że niemal 90 proc. wierzących Polaków zgadzało się na obecność krzyży w budynkach publicznych takich jak urzędy czy szkoły.
Dr Ryszard Piotrowski: Nie ma uzasadnienia, żeby krzyż nie wisiał. I nie ma, żeby wisiał.