Zapowiedział to w ''Kropce nad i'' w TVN24. - Sami krzyża nie będziemy ściągać, ale zwrócimy się do marszałka Grzegorza Schetyny o to, by szanował konstytucję - zapowiedział.
Dodał, że jeśli Sejm nie zgodzi się na to, by ściągnąć krzyż ze ściany w sejmowej sali obrad, to poskarży się do Trybunału Konstytucyjnego. Bo, jak tłumaczył, "w miejscu, gdzie się uchwala ustawy nie powinno być krzyża". - Żadnych awantur nie będzie. Chcemy, żeby zgodne z konstytucją w Sejmie nie było krzyża. Uważam to za element ładu konstytucyjnego. Nieprzestrzeganie tej zasady gdzieś kiedyś wymuszone przez AWS trwa na zasadzie zaakceptowanego złamania prawa - ocenił.
Krzyż w Sejmie został zawieszony nocą w październiku 1997 r. Po zakończeniu posiedzenia, posłowie AWS Tomasz Wójcik i Piotr Krutul weszli na drabinę i nad drzwiami, z których do sali sejmowej wchodzi premier powiesili drewniany krzyż.