Po wczorajszym głosowaniu biskupi mówili o swoich nadziejach związanych z przyszłym parlamentem. Z wypowiedzi niektórych hierarchów można było odczytać ich sympatie polityczne.
- Mam nadzieję, że przeważy wśród Polaków głos sumienia i mądrości, który jest bardzo potrzebny, żeby wybrać ludzi przygotowanych do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji i etycznie, i intelektualnie. Na listach widziałem takich ludzi i cieszę się, że mogłem kogoś wskazać - powiedział abp Józef Michalik.
Przewodniczący Episkopatu głosował w Przemyślu. I przekonywał, że przy wyborze trzeba patrzeć, czy jest to polityk, który pracuje dla społeczeństwa, czy kandyduje ''z przyzwyczajenia''. - Niektórzy politycy już ulubili sobie to miejsce, więc myślę, że trzeba zauważyć, czy popieramy tych, którzy mają doświadczenie pozytywne lub negatywne, czy raczej dawać szanse nowym. Myślę, że dobrze jest, jeśli są także nowe nazwiska - mówił abp Michalik. W ostatnich wyborach prezydenckich przewodniczący Episkopatu niemal wprost poparł Marka Jurka.
Kardynała Kazimierza Nycza, który głosował w
Warszawie, dziennikarze pytali o przyczyny niskiej frekwencji w polskich wyborach. Metropolita warszawski uznał, że ludzie ''są zmęczeni, może niezadowoleni z tego, co świat polityki reprezentuje, może za mało wierzą w to, że ich głos ma naprawdę znaczenie''. I dodał, że jest zwolennikiem jednomandatowych okręgów wyborczych, bo to wiąże się z większym wpływem konkretnych ludzi.
- Ten, kto nie głosuje, nie bierze odpowiedzialności za przyszłość swojej ojczyzny, nie ma również prawa do krytyki - stwierdził po głosowaniu w Gnieźnie Prymas Polski abp Józef Kowalczyk.
Na pytanie, czy ''katolik powinien głosować na katolika'' (tak przed laty stwierdził abp Michalik), prymas odparł, że ''trzeba głosować zgodnie z własnym sumieniem'' i ''na ludzi odpowiedzialnych, którzy się sprawdzili i udowodnili, że są godni zaufania''. - Patrzmy na czyny, a nie na życzenia, które tak łatwo się składa w czasie kampanii wyborczej - mówił. Dodał, że ma nadzieję, że po wyborach w Polsce ''skończą się dyskusje pozbawione sensu i kultury''.
Wagę tych wyborów najmocniej podkreślał krakowski metropolita kard.
Stanisław Dziwisz. - To są bardzo ważne wybory, od ich wyniku zależy, w którym kierunku pójdzie
Polska - powiedział dziennikarzom.