- Rozpoznajemy podejrzanych dzięki zapisom z prywatnych kamer i monitoringu. To mocny materiał dowodowy - mówi Grzegorz Szklarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Zielonej Górze.
We wtorek sąd zdecydował o aresztowaniu pierwszych pięciu osób. Szósty wniosek odrzucił. Aresztu uniknął 32-letni przedsiębiorca, niekarany wcześniej mąż i ojciec. Sąd uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zostanie skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Prokuratorzy zapowiadają zażalenie na tę decyzję.
Wśród aresztowanych są m.in. 23-letnia studentka, 40-letni mąż i ojciec dwójki
dzieci. Osobom, które po zatrzymaniu wyszły na wolność, sąd zakazał zbliżania się do stadionów w całej Polsce.
Znane są wyniki badania krwi mężczyzny, który przebiegając przez jezdnię, wpadł pod
policyjny samochód. - Miał we krwi 2,78 promila alkoholu - mówi Szklarz.
Od tej śmierci tuż po fetowaniu zwycięstwa żużlowego klubu Falubaz rozpoczęły się zamieszki w mieście.
Dziś pogrzeb 23-letniego Krzysztofa.