http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czy oni będą się liczyli z nami po wyborach?

Ewa Siedlecka
2011-10-04, ostatnia aktualizacja 2011-10-04 17:54

Spotkanie przed powołaniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego w maju 2010 r.
Spotkanie przed powołaniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego w maju 2010 r.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Stowarzyszenie 61 zbadało, co kandydaci na posłów myślą o udziale obywateli w podejmowaniu decyzji przez władze. Okazuje się, że bycie w opozycji sprzyja poparciu dla tej idei.

Prezes PiS starał się zwrócić uwagę na wysokie ceny żywności
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Prezes PiS starał się zwrócić uwagę na wysokie ceny żywności
Donald Tusk i Henryka Krzywonos na spotkaniu z wyborcami w Urazie koło Czaplinka, 23.09.2011
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Donald Tusk i Henryka Krzywonos na spotkaniu z wyborcami w Urazie koło...
Grzegorz Napieralski podczas konferencji prasowej w księgarni, na którą przybył wraz z córkami. Lider SLD wraz z dziećmi wybrał się po wyprawkę szkolną. Chciał pokazać, jak drogie są obecnie przybory szkolne
Fot. Fot . Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Grzegorz Napieralski podczas konferencji prasowej w księgarni, na którą przybył...
Waldemar Pawlak podczas otwarcia samorządowego przedszkola w Daleszycach
Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta
Waldemar Pawlak podczas otwarcia samorządowego przedszkola w Daleszycach
Paweł Poncyliusz w Łodzi
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Paweł Poncyliusz w Łodzi
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Konstytucja mówi, że "władza w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu." Stowarzyszenie 61 (od art. 61 konstytucji, który gwarantuje prawo do informacji o działaniach władz publicznych) rozesłało ankiety do 5 tysięcy kandydatów. Odpowiedziało 766. Jedno z zagadnień dotyczyło właśnie stosunku do tzw. społecznej partycypacji we władzy.

Najczęściej potrzebę włączania obywateli do współrządzenia wskazują kandydaci PJN - 55 proc., SLD - 52 proc., Ruchu Palikota - 50 proc. W PO jest to 49 proc., w PiS - 36 proc., a w PSL - 38 proc.

Tylko 9 kandydatów, którzy wypełnili kwestionariusz, nie popiera idei włączania obywateli w sprawowanie władzy. Wśród nich jest trzech z Nowej Prawicy Janusza Korwina-Mikke. Ich argumenty: - podejmowanie decyzji to zadanie władz i nie należy jej w tym wyręczać, bo osłabia to demokrację lub obciąża obywateli; - kluczowe decyzje powinny być podejmowane przez ekspertów.

O czym obywatele powinni współdecydować?

Najczęściej wskazywano służbę zdrowia, edukację, podatki, rolę Kościoła katolickiego w państwie, aborcję, in vitro. A także emerytury i prywatyzacja. Zdaniem kandydatów współrządzenie obywateli w tych dziedzinach powinno polegać na konsultacjach, a nie np. na referendach. Rozstrzygający głos powinien należeć do ekspertów.

Jak stanowić prawo?

Zasadę transparentności - by obywatel mógł śledzić ten proces tak na poziomie rządu, jak parlamentu - popiera blisko 90 proc. kandydatów wszystkich partii. Ale już w sprawie prawnych gwarancji dla konsultacji społecznych poparcie wśród kandydatów PO i PSL jest poniżej 80 proc. Liderem jest PiS - 96 proc. poparcia.

Niechęć kandydatów partii rządzących budzi postulat obniżenia liczby podpisów koniecznych do zgłoszenia obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej - dziś to 100 tys. Popiera ten postulat tylko 30 proc. kandydatów PO, 47,8 proc. PSL. W PiS podobnie - popiera ten postulat tylko 41,1 proc. kandydatów. Reszta opozycja znacznie wyraźniej "za": SLD - 56,4, najwięcej u Palikota: 66 proc.

Pomysł częstszego podejmowania decyzji przez referendum popiera tylko 50 proc. kandydatów PO i aż 90 proc PiS.

Kandydaci wszystkich maści deklarują, że rola organizacji pozarządowych powinna być większa niż obecnie. Jednak jeśli chodzi o patrzenie przez organizacje władzy na ręce bywa różnie. Opozycja jest za: PiS - 96 proc., SLD 84,6 proc., Ruch Palikota - 80,5. Mniej entuzjastyczny jest PJN - 77 proc. W PSL tylko 56,5 proc. kandydatów widzi taką potrzebę. W PO - 72 proc.

W przypadku roli związków zawodowych, to ponad połowa kandydatów PO chciałaby jej zmniejszenia. Dokładnie przeciwnie myślą kandydaci PiS: ponad połowa uważa, ze należy ją zwiększyć. Natomiast kandydaci Ruchu Palikota chcieliby wzmocnienia roli organizacji pracodawców.

70 proc. kandydatów PiS, Ruchu Palikota i SLD chciałoby wzmocnienia roli organizacji konsumenckich. Wśród PO - tylko 37 proc.

Kontakt z wyborcą

Wszyscy kandydaci deklarują, że będą się - jako parlamentarzyści - osobiście kontaktować z wyborcami. Stronę internetową chce prowadzić 94 proc. kandydatów PO, 93 proc. PiS i 90 proc. PSL. Najmniej chętni do udzielania wywiadów prasowych są kandydaci Ruchu Palikota - 67,5 proc, PJN - 71 proc. i PO - 79,5 proc. Najchętniejsi: SLD- 88,5 proc.

O poglądach poszczególnych kandydatów na stronie MamPrawoWiedziec.pl. Tam też można, wpisując własne poglądy, wyszukać kandydata, który najpełniej je podziela

Przeczytaj także, w jakiej Polsce obudzimy się, jeśli wybory wygra PiS, a w jakiej, jeśli wygra PO.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':