Całą sprawę
opisaliśmy w środowej "Gazecie". Na podstawie liczeń wykonanych przez myśliwych i uczniów, oraz bardzo słabych naukowych przesłanek, olsztyński Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zgodę na odstrzał, który ornitolodzy nazwali masakrą.
Choć myśliwi oskarżają ptaki krukowate o to, że przez nie brakuje na polach zajęcy i kuropatw, na co nie ma dowodów naukowych, a istniejące badania wskazują, że jeżeli nawet krukowate mają jakiś wpływ na zwierzynę, to raczej niewielki. - Z pewnością niektórzy z państwa będą mieli wpływ na to, by tę barbarzyńską decyzję cofnąć - zaapelował do zebranych na sali Jerzy Skolimowski.
Dlaczego Wajrak uwielbia kruki?