http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyński w Hybrydach mówi o Polsce marzeń [PODSUMOWANIE 25 WRZEŚNIA]

AGKO
2011-09-25, ostatnia aktualizacja 2011-09-25 22:36

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z młodzieżą w Hybrydach
Jarosław Kaczyński podczas spotkania z młodzieżą w Hybrydach
Fot. S3awomir Kaminski / Agencja Gazeta

Tusk goni muchę, Pawlak wsiada na super rower, Kaczyński idzie do klubu, Balicki odnajduje depeszę, Deresz wydaje gazetę - tak minęła wyborcza niedziela.

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z młodzieżą w Hybrydach; z lewej Ilona Klejnowska
Fot. S3awomir Kaminski / Agencja Gazeta??????????????
Jarosław Kaczyński podczas spotkania z młodzieżą w Hybrydach; z lewej Ilona...
PO. Tusk do Kudryckiej: Uratowałem twój ser

Platforma Obywatelska mobilizuje sił. W niedzielę Śląsk objeżdżały aż dwa autokary z logo tej partii i hasłem "Zrobimy więcej". Podobny autokar wyjechał też z Poznania. Kolejnym po kraju podróżował Donald Tusk. Krytykował sobotni występ Zyty Gilowskiej przy boku Jarosława Kaczyńskiego. - Każde zamieszanie, każde zachowanie nie fair, każdy wyłom w tej sytuacji może nas wszystkich Polaków kosztować. Dlatego ja bym raczej zaapelował do pani prof. Zyty Gilowskiej, żeby wzięła to pod uwagę. Może mieć swoje sympatie polityczne, każdy ma jakieś sympatie, ale z punktu widzenia członka RPP złotówka jest sto razy ważniejsza, niż wsparcie dla jakiejś partii politycznej - mówił Tusk.

Zapowiadała, że do ostatniego dnia kampanii będzie walczył o każdy głos. - Ta walka będzie zacięta, będzie trwała do ostatniego dnia. To poważny, fundamentalny spór o Polskę.

Już na Mazurach, w Giżycku obiecywał niepełnosprawnym usuwanie barier. - Nie o litość i współczucie tu chodzi, ale o świadomość, że ludzie z niepełnosprawnością, czy z kilkoma niepełnosprawnościami są dokładnie tacy sami, jak my, tylko, że w niektórych momentach mają trudniej - mówił Tusk.

Nie obeszło się bez niespodziewanych wizyt w Tuskobusie. Zobaczcie kto ja złożył i co stało się z gościem:

We Wrocławiu Grzegorz Schetyna i Bogdan Zdrojewski przekonywali, ze warto głosować na kobiety. - Dzięki nim polska polityka będzie wyglądać lepiej - mówił Schetyna.

Po konferencji prasowej kandydatki do Sejmu i Senatu ruszyły w trasę "Platformobusem". Kolejnym, który tego dnia ruszył w trasę.

Bartosz Arłukowicz, który prowadzi w rankingu popularności w Szczecinie, wybrał się do Włocławka, by walczyć o głosy dla PO. - To jest wielka odwaga polityczna, stawać codziennie przed ludźmi, którzy borykają się z problemami. My nie prowadzimy festiwalu obietnic, ale staramy się rozwijać problemy - przekonywał. Nie uniknął jednak pytań o pojedynek z Grzegorzem Napieralskim. Reagował na nie śmiechem i podkreślał, że nigdy nie wyprowadził się ze Szczecina i spędza w swoim regionie każdą wolną chwilę, nie unika spotkań z ludźmi, więc nie obawia się konfrontacji wyborczej.

Ruch Palikota chce świeckiej szkoły

W Warszawie ludzie Janusza Palikota krytykowali minister edukacji. - Mamy wciąż do czynienia z polsko-katolicko-heteroseksualną szkoła, w której młodzież nie jest uczona różnorodności. Mamy cały czas katechezę, a nie ma w szkole etyki - mówiła Wanda Nowicka z Ruchu Palikota.

A działacze Ruchu robili w Kielcach namiot. Pomarańczowy, z zapasem ulotek, wizytówek i książek "Poletko Pana" Janusza Palikota. Jan Cedyński, lider świętokrzyskiej listy kandydatów zachwalał wizję państwa obywatelskiego, świeckiego, przyjaznego i społecznego.

SLD. Deresz wydaje gazetę

Paweł Deresz, kandydat SLD na senatora wydał "Superfakty", wyborczą gazetę,30 tysięcy egzemplarzy, która będzie rozdawana od poniedziałku w okręgu wyborczym w Płocku. Na jej stronach poza prezentacją programu Deresza, jego programu wyborczego, jest historia i zadania Senatu. - Impulsem do wydania gazety jest beznadziejna kampania wyborcza oparta na stereotypach. Są tylko plakaty, banery, billboardy, ulotki i nic więcej. Pomyślałem, że trzeba ożywić troszeczkę tę kampanię.

"Superfakty" otwiera artykuł pt. "Czy Hans Kloss znowu zawita do Płocka?". Kilka odcinków "Stawki większej niż życie" kręconych było właśnie w Płocku. Pod zdjęciem Klossa w mundurze oficera Abwehry cytat Stanisława Mikulskiego, odtwórcy głównej roli serialowej: "W "Stawce większej niż życie" mówiłem: Nie ze mną te numery Brunner. Dziś mówię do Pana Pawła Deresza: Jestem w pełni przekonany, że "Pana numery w Senacie, Pana działania w wyższej izbie polskiego parlamentu, będą dobrze służyły nam wszystkim, czyli Polsce.

Są też rekomendacje dla Deresza od Urszuli Dudziak, Mirosława Hermaszewskiego, Ryszarda Kalisza, Andrzeja Suprona.

W Warszawie PO krytykował inny kandydat tej partii Marek Balicki. Na portalu WikiLeaks wynalazł depeszę, w której opisane jest spotkanie Jana Krzysztofa Bieleckiego z amerykańskim ambasadorem Lee Feinsteinem w styczniu 2010 roku. Bielecki miał powiedzieć, że przewiduje prywatyzację części majątku służby zdrowia i ze jest zdania, że dla amerykańskich inwestorów z doświadczeniem w branży służby zdrowia jest wiele obiecujących możliwości, a przywództwo USA mogłoby być pomocne w trwającym już teraz częściowym procesie prywatyzacji.

Balicki zarzucił PO, że unika komentowania depeszy. - Mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem. Kiedy w depeszach są oczywiste fakty, że politycy PiS-u nie dorośli do tego, żeby sprawować wysokie urzędy państwowe, to wtedy PO chętnie korzysta z depesz - drwił Balicki.

W Krakowie Grzegorz Napieralski obiecywał, że jeśli SLD dojdzie do władzy po wyborach to "należy się spodziewać ofensywy ustawodawczej". Chwalił się, że miał okazję obejrzeć przepiękne gospodarstwo rolne. - Przyjmująca nas kobieta opowiadała bardzo dokładnie, z jakimi problemami na co dzień się spotyka. Hoduje ogórki i pomidory. -Przez zła politykę z naszymi partnerami na wschodzie ona nie może tych produktów sprzedawać do tych krajów - krytykował.

PPP. Zamiast do Afganistanu dać pieniądze młodym

O młodych walczył też lider Polskiej Partii Pracy Sierpień 80 Bogusław Ziętek. W Lublinie przekonywał, że na misję polskich żołnierzy w Afganistanie wydawanych jest rocznie od 600 do 800 mln zł. - Za te pieniądze 50 tys. młodych ludzi mogłoby mieć tysiączłotowe stypendia - przeliczał. - Samo utrzymanie kontyngentu kosztuje 400 mln zł. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy przez 18 lat zebrała 397 mln na sprzęt ratujący polskie dzieci w szpitalach, a oni wydają 400 mln zł rocznie na to, żeby polscy żołnierze mogli sobie tam postrzelać - mówił.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':