http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydent: Niepodległa Polska pamięta

pw
2011-09-19, ostatnia aktualizacja 2011-09-18 19:36

Prezydent Bronisław Komorowski podczas otwarcia wystawy
Prezydent Bronisław Komorowski podczas otwarcia wystawy "Pamięć nie da się zgładzić''
Fot. Jacek Lagowski / Agencja Gazeta

- Udało nam się uratować pamięć o Katyniu i przenieść ją dalej, także do Rosji - mówił w sobotę prezydent Bronisław Komorowski na otwarciu wystawy katyńskiej w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

Otwarta w 72. rocznicę ataku ZSRR na Polskę wystawa "Pamięć nie dała się zgładzić" gromadzi dokumenty i pamiątki, m.in. te wyciągnięte z grobów w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Jest ona zarazem przedstawieniem projektu stałego muzeum katyńskiego, które powstanie na warszawskiej Cytadeli.

Wczoraj prezydent Komorowski, mówiąc o rocznicy 17 września, przypominał także, jak wiele dla upamiętnienia ofiar tego wydarzenia uczyniono w niepodległej Polsce.

- Gdzieś na samym początku były działania, myśli, dążenia przeniesione jeszcze z czasu trudnej walki o wolność Polski, o niepodległość - mówił o latach 70. i 80. Przypominał, że w Warszawie powstał piękny pomnik Pomordowanych na Wschodzie.

Zdaniem prezydenta są sygnały, że praca nad zmianą świadomości historycznej przynosi efekty. Jako przykład podał wizytę premiera Rosji Władimira Putina i premiera Polski Donalda Tuska na cmentarzu katyńskim oraz jego spotkania w Katyniu z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem.

Komorowski powiedział również, że po rozstrzygnięciu konkursu architektonicznego na cmentarz ofiar zbrodni katyńskiej w Bykowni pod Kijowem kamień pod jego budowę zapewne będzie wmurowany jeszcze w tym roku.

Z okazji rocznicy 17 września demonstrowali też w Warszawie zwolennicy "Gazety Polskiej". Byli m.in. przed ambasadą rosyjską, siedzibą premiera przy Alejach Ujazdowskich i pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.

Demonstranci wykrzykiwali i nazywali premiera oraz prezydenta "zdrajcami".

W manifestacji brali udział m.in. kandydaci PiS w najbliższych wyborach parlamentarnych, m.in. Stefan Melak, który twierdził, że Polska ponownie jest "w kleszczach między Niemcami a Rosją". Tłum skandował: "Jak chcesz być sługą Niemca i Ruska, dalej popieraj Donalda Tuska". Przebrani za "bolszewików" demonstranci z rosyjskim akcentem chwalili rządy Platformy Obywatelskiej.

W Katowicach zatrzymano działacza KPN-OP Adama Słomkę, który namalował na pomniku żołnierzy radzieckich sierp i młot oraz swastykę, a w Warszawie dwóch młodych ludzi, który oblali farbą pomnik żołnierzy radzieckich tzw. czterech śpiących.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':