Otwarta w 72. rocznicę ataku ZSRR na Polskę wystawa "Pamięć nie dała się zgładzić" gromadzi dokumenty i pamiątki, m.in. te wyciągnięte z grobów w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Jest ona zarazem przedstawieniem projektu stałego muzeum katyńskiego, które powstanie na warszawskiej Cytadeli.
Wczoraj prezydent Komorowski, mówiąc o rocznicy 17 września, przypominał także, jak wiele dla upamiętnienia ofiar tego wydarzenia uczyniono w niepodległej Polsce.
- Gdzieś na samym początku były działania, myśli, dążenia przeniesione jeszcze z czasu trudnej walki o wolność Polski, o niepodległość - mówił o latach 70. i 80. Przypominał, że w
Warszawie powstał piękny pomnik Pomordowanych na Wschodzie.
Zdaniem prezydenta są sygnały, że praca nad zmianą świadomości historycznej przynosi efekty. Jako przykład podał wizytę premiera Rosji Władimira Putina i premiera Polski Donalda Tuska na cmentarzu katyńskim oraz jego spotkania w Katyniu z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem.
Komorowski powiedział również, że po rozstrzygnięciu konkursu architektonicznego na cmentarz ofiar zbrodni katyńskiej w Bykowni pod Kijowem kamień pod jego budowę zapewne będzie wmurowany jeszcze w tym roku.
Z okazji rocznicy 17 września demonstrowali też w Warszawie zwolennicy "Gazety Polskiej". Byli m.in. przed ambasadą rosyjską, siedzibą premiera przy Alejach Ujazdowskich i pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.
Demonstranci wykrzykiwali i nazywali premiera oraz prezydenta "zdrajcami".
W manifestacji brali udział m.in. kandydaci
PiS w najbliższych
wyborach parlamentarnych, m.in. Stefan Melak, który twierdził, że
Polska ponownie jest "w kleszczach między Niemcami a Rosją". Tłum skandował: "Jak chcesz być sługą Niemca i Ruska, dalej popieraj Donalda Tuska". Przebrani za "bolszewików" demonstranci z rosyjskim akcentem chwalili rządy Platformy Obywatelskiej.
W
Katowicach zatrzymano działacza KPN-OP Adama Słomkę, który namalował na pomniku żołnierzy radzieckich sierp i młot oraz swastykę, a w Warszawie dwóch młodych ludzi, który oblali farbą pomnik żołnierzy radzieckich tzw. czterech śpiących.