http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dialog władzy i wiary

Bartłomiej Kuraś, Kraków
2011-09-10, ostatnia aktualizacja 2011-09-09 19:01

Zdarzało się, że wypaczona wiara chrześcijańska szła w parze z nacjonalizmem i antysemityzmem. Jako Niemiec wstydzę się za 1939 rok - mówił wczoraj prezydent Niemiec Christian Wulff podczas spotkania z prezydentem Polski na konferencji o etyce w polityce

Prezydent RP Bronisław Komorowski
Fot. REUTERS/THIERRY ROGE
Prezydent RP Bronisław Komorowski
Prezydenci Polski i Niemiec uczestniczyli w Tomaszowicach pod Krakowem w konferencji z cyklu "Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej", którą zorganizowali już po raz 11. Uniwersytet Papieski w Krakowie, Fundacja Konrada Adenauera i Fundacja Roberta Schumana.

- Tym razem postanowiliśmy zastanowić się nad etycznym wymiarem polityki - rozpoczął kardynał Stanisław Dziwisz. - Polityka wiąże się przecież bezpośrednio ze społeczeństwem, kształtuje sprawy codzienne. Kościół popiera taką aktywność publiczną, byle tylko nie była ona wypaczona, nie prowadziła do dyktatury - zaznaczył.

Bronisław Komorowski cieszył się, że ze swoim niemieckim odpowiednikiem może się spotkać i dyskutować o roli wiary chrześcijańskiej w polityce.

- Kościół odegrał przecież znaczącą rolę w procesie pojednania polsko-niemieckiego - zauważył polski prezydent. - W dłuższej perspektywie liczy się polityka oparta na zasadach etycznych, a nie podporządkowana jedynie doraźnym, taktycznym celom. Wielu polskich uczestników tej konferencji wywodzi się z "Solidarności". Udało nam się przeprowadzić pokojowy dialog politycznych adwersarzy, katów i ofiar, którzy umieli razem usiąść przy okrągłym stole. Jestem przekonany, że z tego doświadczenia można czerpać i dzisiaj w innych regionach świata. Ważna jest także odpowiedzialność za język debaty publicznej, który może dzielić lub łączyć. Słowami można wykopać rowy niechęci rozsadzające Europę i jej państwa od wewnątrz - przekonywał Komorowski.

Prezydent Christian Wullf był zadowolony, że mógł odwiedzić Kraków.

- Nazwa Kraków brzmi w Europie szczególnie, to duchowe i naukowe serce Polski. Jednak odwiedzając to miejsce, jako głowa państwa niemieckiego, towarzyszy mi także poczucie wstydu. Bo gdyby całkowicie powiodło się to, co zaczęli w 1939 r. narodowi-socjaliści, nie byłoby tego duchowego i naukowego serca Polski. Tamta żądza zniszczenia to był morderczy kontekst wiary w polityce. Niektórzy sprawcy działali z przekonaniem słuszności swoich racji i czystym sumieniem. Fanatyczna wiara, także chrześcijańska, może prowadzić do zła. Niestety, nacjonalizm i antysemityzm szły w parze z wypaczoną wiarą chrześcijańską. Za to w drugiej połowie XX w. ideały chrześcijańskie odegrały ważną rolę w zjednoczeniu Europy. Benedykt XVI zauważył, że władza i wiara muszą prowadzić ciągły dialog, by się korygować. Musimy o tym pamiętać - mówił prezydent Wullf.

- Te słowa dają świadectwo prawdzie, dziękuję za nie - oświadczył bp Tadeusz Pieronek, przewodniczący komitetu organizacyjnego konferencji.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':