http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Walki w Atenach przed kluczowym dla Grecji głosowaniem

matsza
2011-06-29, ostatnia aktualizacja 2011-06-29 15:33

Policjant uderza pałką demonstranta. Ateny 29.06.2011
Policjant uderza pałką demonstranta. Ateny 29.06.2011
Fot. Thanassis Stavrakis AP

Od samego rana na ateńskich ulicach trwają walki najbardziej agresywnych demonstrantów z policją. Protestujący nie chcą dopuścić do parlamentarnego głosowania nad przyjęciem reform oszczędnościowym, które mają uratować Grecję przed bankructwem.

Policjant uchyla się przed kamieniami, w tle płonący van. Ateny, 28.06.2011
Fot. YANNIS BEHRAKIS REUTERS
Policjant uchyla się przed kamieniami, w tle płonący van. Ateny, 28.06.2011
Pierwsze zamieszki wybuchły dziś rano, kiedy policja gazem łzawiącym rozpędziła tłum zbierający się na placu pod hotelem Hilton. Ok. 400 demonstrantów zamierzało później przejść pod centralny plac Syntagma. Obecnie do starć z policjantami dochodzi w różnych częściach miasta.

Środa jest już drugim dniem gwałtownych zamieszek. We wczorajszych walkach w centrum Aten, najpoważniejszych od grudnia 2008r., które wybuchły po zastrzeleniu młodego anarchisty przez policjantów, rannych zostało przynajmniej 46 osób, w większości funkcjonariuszy. Walki trwały ponad 10 godzin. W tym czasie chuligani rzucali fragmentami elewacji, butelkami i kamieniami, wzniecali pożary i zniszczyli kilka budynków.

Zamieszki wywołane przez kilkuset młodych ludzi przesłoniły wczoraj 20-tysięczną demonstrację zgromadzoną na placu Syntagma. Z sondaży wynika, że zdecydowana większość Greków nie zgadza się na rządowy plan cięć budżetowych. Dzisiaj wczesnym popołudniem ma się odbyć kluczowe głosowanie. Jeśli rządowi Jeorjosa Papandreu nie uda się przegłosować pakietu reform mających przynieść 28 miliardów euro oszczędności, Grecja nie dostanie od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego kolejnej transzy pomocy wartej 12 miliardów euro. Łączna pomoc UE i MFW ma wynieść 110 mld. Premier Papandreu ostrzega, że jeśli kolejna transza nie napłynie, już w połowie lipca skończą się pieniądze na świadczenia i bieżące zobowiązania.

Plan reform spotyka się z oporem nie tylko ateńskiej ulicy, ale też samych parlamentarzystów. Rządząca socjaldemokratyczna partia PASOK ma na co dzień minimalną przewagę pięciu głosów, jednak jej dwóch deputowanych już zapowiedziało, że zagłosuje przeciw reformom.



Od wczoraj cała Grecja jest sparaliżowana 48-godzinnym strajkiem generalnym, czwartym już w tym roku. Zorganizowały go dwa największe związki zawodowe ADEDY i GSEE, reprezentujące łącznie 2,5 miliona pracowników sektora publicznego i prywatnego. Strajk objął praktycznie wszystkich pracowników: od lekarzy i kierowców karetek po pracowników kasyn i aktorów państwowych teatrów. Ponieważ strajkują te z pracownicy lotnisk, w całej Grecji odwołane zostały setki lotów.

Czytaj relację na żywo z wydarzeń w greckiej stolicy

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':