Chodzi o zakaz zasłaniania twarzy we miejscach publicznych, który we Francji wszedł w życie w kwietniu. Dotyczy wszystkich, lecz jest oczywiste, że miał uderzyć przede wszystkim w muzułmanki. Za zasłanianie twarzy grozi mandat 150 euro i obowiązkowy udział w kursie obywatelskim. O wiele surowsze kary czekają tych, którzy zmuszają kobiety do zasłaniania twarzy.
Wielu muzułmanów uważa, że władze zajęły się marginalnym problemem, a przy okazji podsycają niechęć do wyznawców proroka.
Pozywający to para francuskich muzułmanów, która przeniosła się do Wielkiej Brytanii właśnie z powodu wprowadzenia we Francji zakazu zasłaniania twarzy. Argumentują oni, że francuska ustawa jest "niepotrzebna, nieproporcjonalna i bezprawna" oraz ogranicza ich swobodę poruszania się po Unii Europejskiej. Kobieta żąda 10 tys. funtów (11,2 tys. euro) odszkodowania.
Źródło: Gazeta Wyborcza