Uzbrojony człowiek na motocyklu zatrzymał się przed domem Ibrahima Birkutiego, sięgnął po broń i zaczął strzelać. Wahabicki duchowny (wahabici to radykalni wyznawcy islamu, za jedyne źródło wiary uznają Koran) wykrwawił się na śmierć zanim udało się go przewieźć do szpitala - opowiadają mieszkańcy Biu
W podobny sposób zginął w miniony weekend miejscowy przedsiębiorca budowlany Husseini Mohammed. Zdaniem jego przyjaciela został zabity, gdyż członkowie sekty pomyłkowo uznali go za informatora policji.
Miasto Biu leży 200 km na południe od Maiduguri, stolicy stanu Borno (u zbiegu granic z Nigrem, Czadem i Kamerunem). Okolice te uchodzą za rejon największej aktywności sekty Boko Haram. Jej działalność krytykował zabity właśnie imam.
Członkowie Boko Haram sprzeciwiają się m.in. kształceniu młodzieży w duchu zachodnim. Sekta zradykalizowała się w 2009 r. Ma na koncie wiele krwawych zamachów oraz ataków na komisariaty policji i wojska.
Licząca ponad 150 mln mieszkańców Nigeria to najludniejszy kraj Afryki. Na północy dominują muzułmanie, na południu chrześcijanie.
Źródło: Gazeta Wyborcza