http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Martwe dusze z Zimbabwe zagłosują na Roberta Mugabe

jap
2011-06-07, ostatnia aktualizacja 2011-06-07 10:02

Na spisie wyborczym w Zimbabwe znajduje się o 2,5 mln więcej nazwisk niż obywateli - twierdzi organizacja z Południowej Afryki. Te martwe dusze wystarczą Robertowi Mogabe, by wygrać kolejne wybory

Robert Mugabe z żoną Grace w Watykanie w maju 2011 roku
Fot. Anja Niedringhaus AP
Robert Mugabe z żoną Grace w Watykanie w maju 2011 roku
Nie wiadomo ilu mieszkańców dokładnie liczy Zimbabwe. Według międzynarodowych organizacji (Bank Światowy, CIA) jest to nieco ponad 12 milionów ludzi. Spis wyborczy jest pilnie strzeżoną tajemnicą w Zimbabwe, ale współpracującemu z renomowanym South African Institute of Race Relations Richardowi Johnsonowi udało się zdobyć jeden z egzemplarzy. Z analizy dokumentu wynika np. że w kraju, który ma bodaj jedną z najniższych średnich długości życia na świecie (34 lat dla kobiet, 37 dla mężczyzn) żyje rzekomo 41 tys. stulatków.

- Martwych dusz na spisie jest więcej niż tyle, by wygrać wybory - mówi cytowany przez BBC Johnson. O to, by wybory w Zimbabwe odbyły się już w tym roku zabiega Mugabe, którego autorytarne rządy zrujnowały niegdyś jeden z najbogatszych krajów Afryki. Polityk ten już nie raz uciekał się do przemocy i oszustw wyborczych.

W lutym 2009 roku pod naciskiem afrykańskich sąsiadów i Zachodu oraz po półrocznych politycznych targach panujący od 1980 r. i już 85-letni Mugabe zgodził się utworzyć koalicyjny rząd, w którym jego rywal Morgan Tsvangirai objął posadę premiera. Ugoda miała zakończyć głęboki kryzys polityczny i być początkiem ratowania Zimbabwe z gospodarczej śmierci klinicznej.

Sprawy potoczyły się jednak inaczej i Mugabe znów próbuje przejąć całkowitą kontrolę nad państwem. Morgan Tsvangirai uważa, że wybory powinny odbyć się w 2012 roku, kiedy zostanie uchwalona już nowa konstytucja. Zdaniem tego polityka zagwarantowałoby to uczciwe i prawdziwe wolne wybory.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':