To pokłosie opublikowanego w maju raportu sędziego Seana Ryana, który uznał, że upokarzanie dzieci, bicie oraz zmuszanie ich do niewolniczej pracy było niemal powszechną praktyką w wielu zakonnych szkołach i internatach w Irlandii od lat 30. do 70. Ponadto autorzy raportu, który powstał przy współpracy obecnego arcybiskupa Dublina Diarmuisa Martina, zidentyfikowali ok. 500 księży wykorzystujących seksualnie swych podopiecznych lub parafian.
Odszkodowanie Braci w Chrystusie, które składa się z 30 mln euro gotówki i reszty w nieruchomościach (głównie szkolne boiska oraz place zabaw), trafi w ręce rządu Irlandii. Irlandzkie władze zawarły bowiem z Kościołem w 2002 r. porozumienie gwarantujące zakonom ochronę przed pozwami cywilnymi ze strony ofiar w zamian za przekazanie państwu przez władze kościelne gotówki i dóbr materialnych o wartości 127 mln euro. Resztę odszkodowań wziął na siebie rząd, bo ośrodki opiekuńcze powierzone zakonom (pozamykane w latach 90.) były formalnie nadzorowane przez ministerstwo edukacji, które kierowało do nich dzieci. Jednak potem okazało się, że skala molestowania przerosła najczarniejsze przewidywania rządu, który w 2002 r. spodziewał się maksymalnie 300 mln euro odszkodowań, a wypłacił do dziś już ponad 800 mln euro.
Ta suma wkrótce wzrośnie do grubo ponad miliarda - bo choć uznano już roszczenia ok. 12,5 tys. ofiar irlandzkich braci i sióstr zakonnych, to na rozpatrzenie czeka kolejne dwa tysiące wniosków. I stąd żądania irlandzkiej opinii publicznej, aby władze zakonów sięgnęły głębiej do kieszeni i wspomogły budżet państwa.
Decyzja Braci w Chrystusie poprzedza publikację kolejnego raportu o molestowaniu dzieci przez księży diecezjalnych w Dublinie, który najprawdopodobniej zostanie ogłoszony jeszcze w tym tygodniu.
Zdaniem irlandzkiej gazety "Sunday Independent" nowy raport, który powstał na prośbę obecnych władz irlandzkiego Kościoła, wprost oskarża czterech poprzedników obecnego arcybiskupa Dublina o tuszowanie faktów molestowania przed wiernymi, aby "utrzymać władzę i nieskażoną opinię Kościoła".
- To nie będzie łatwa lektura - ostrzegał przed kilkoma dniami abp Diarmuid Martin, który z polecenia Benedykta XVI dąży do wyjawienia wszystkich win irlandzkiego Kościoła przeciw jego wychowankom w XX w.