http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Świat >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Świat RSS

Afgański policjant zastrzelił pięciu brytyjskich żołnierzy

jap
2009-11-04, ostatnia aktualizacja 2009-11-04 13:14

Brytyjczycy byli najprawdopodobniej bez broni. Zginęli na posterunku policyjnym w prowincji Helmand

Afgański policjant na punkcie kontrolnym
Fot. Rafiq Maqbool AP
Afgański policjant na punkcie kontrolnym
Do zdarzenia doszło we wtorek popołudniu w dystrykcie Nad-e'Ali. - Funkcjonariusz Afgańskiej Policji Narodowej najprawdopodobniej w zmowie z innymi chwycił za broń i otworzył ogień bez ostrzeżenia - mówią "Timesowi" brytyjskie źródła wojskowe.

Gulbaddin, bo tak nazywał się policjant-zabójca, zbiegł z miejsca strzelaniny. Według afgańskich źródeł mógł mieć jakieś związki z talibami. Rzecznik armii podkreśla jednak, że jest za wcześnie na formułowanie hipotez, bo motywy napastnika nie są znane.

Brytyjskie dzienniki spekulują na temat wpływu jakie to tragiczne wydarzenie może mieć na obecną strategie brytyjską, która nacisk kładzie na szkolenie i dozbrajanie afgańskich sił bezpieczeństwa. Według "Timesa" byłoby fatalnie jeśliby okazało się, że policjant, który przeszedł zwyczajowy proces sprawdzania przez odpowiednie komórki bezpieczeństwa, był w rzeczywistości talibskim bojownikiem.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.4

12 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne