http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tusk niezaproszony do Berlina na uroczystości obalenia muru?

Bartosz T. Wieliński
2009-09-10, ostatnia aktualizacja 2009-09-11 11:29

Donald Tusk i Angela Merkel
Donald Tusk i Angela Merkel
Fot. Alik Keplicz AP

Cztery lata temu Polska kipiała gdy prezydent Kwaśniewski stał w czwartym rzędzie podczas uroczystości na Kremlu. Co będzie gdy teraz w Berlinie zabraknie polskiego przywódcy?

SERWISY
Wśród polityków zaproszonych na uroczystości 20. rocznicy upadku muru berlińskiego nie ma Donalda Tuska ani żadnego szefa rządu z krajów dawnego bloku wschodniego - takie sygnały dotarły do nas z Niemiec. Ignorując sąsiadów, Berlin popełniłby fatalny błąd. Niemcy upadek muru chcą 9 listopada świętować w gronie wielkich. Zaproszenia wysłano do Moskwy (przyjedzie prezydent Dmitrij Miedwiediew), Waszyngtonu (wiadomo, że Barack Obama w zastępstwie wyśle wiceprezydenta Joe Bidena), Paryża i Londynu. Tyle że Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy - a tym bardziej Rosjanie - nie mieli z upadkiem muru nic wspólnego. 20 lat temu patrzyli przecież na przemiany w komunistycznej NRD, a zwłaszcza na zjednoczenie Niemiec, niechętnie. Mur runął na fali protestów, która w 1989 r. przetoczyła się przez Polskę i Węgry, zmiatając tamtejsze komunistyczne rządy. W tym roku kanclerz Angela Merkel często podkreślała znaczenie dla całej Europy zrywów w środkowej i wschodniej części kontynentu: węgierskiego powstania '56, Praskiej Wiosny '68, naszej "Solidarności", która była inspiracją dla enerdowskiej opozycji. Czyżby o tym teraz zapomniała?

Dwa tygodnie temu Merkel na Westerplatte używała niezwykle mocnych słów, mówiąc o odpowiedzialności Niemiec za wybuch II wojny światowej i jej skutki, także za przecięcie Europy żelazną kurtyną. Po raz kolejny potwierdziła, że Polska i Niemcy mimo tragicznej historii stały się w Europie bliskimi partnerami. Dlatego zignorowanie polskiego premiera byłoby nie tylko sporym dyplomatycznym nietaktem. Byłby to niezrozumiały krok w kierunku pomniejszenia znaczenia partnerstwa z Polską.

Być może to tylko nieporozumienie, błąd w tej sprawie mogli przecież popełnić urzędnicy z protokołu dyplomatycznego.

Tę sprawę można jeszcze szybko wyjaśnić i odkręcić. Rocznicy upadku muru nie można obchodzić w zamkniętym gronie. To święto całej Europy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 74 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy