http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Świat >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Świat RSS

List Putina do Polaków - artykuł

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2009-08-31, ostatnia aktualizacja 2009-08-31 13:39

Władymir Putin
Władymir Putin
Fot. Alexei Druzhinin AP

Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw. Jestem pewien, że również stosunki rosyjsko-polskie wcześniej czy później osiągną tak wysoki, z prawdziwego zdarzenia partnerski poziom

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Przed przyjazdem do Polski na obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej premier Władimir Putin napisał artykuł dla "Gazety Wyborczej", w którym przedstawia swój pogląd na wydarzenia historyczne, o których ocenę Polacy spierają się z Rosjanami, i m.in. potępia układ Ribbentrop-Mołotow.

Putin rzadko publikuje autorskie teksty w prasie zagranicznej. Trzy lata temu napisał tekst dla "Financial Timesa", przedstawiając swój pogląd na rozwój stosunków Rosji z Unią Europejską.

Gdy Premier Polski Pan Donald Tusk skierował do mnie zaproszenie na uroczystości poświęcone rocznicy wybuchu II wojny światowej, przyjąłem je bez wahania. Po prostu nie mogłem postąpić inaczej. Ponieważ ta wojna zabrała życie 27 milionom moich rodaków i każda rosyjska rodzina odczuwa własny ból z powodu tamtych strat, z pokolenia na pokolenie jest u nas przekazywana duma z Wielkiego Zwycięstwa, z bohaterskich czynów ojców i dziadów, którzy przebyli szlak frontowy. Dlatego że Rosja i Polska były sojusznikami w tej sprawiedliwej bitwie. Wspólnym obowiązkiem moralnym dziś żyjących jest pochylić głowę przed poległymi, przed męstwem i odwagą żołnierzy różnych krajów, którzy walczyli i zmiażdżyli faszyzm - pisze premier Putin.



W "Liście do Polaków" - jak w internecie już nazwano artykuł szefa rosyjskiego rządu - Putin ocenia pakt Ribbentrop-Mołotow, który ostatnio po serii oszczerczych dla Polski publikacji w mediach rosyjskich stał się przedmiotem zaciekłego sporu między Polakami a Rosjanami. Premier pisze, że układ "bez żadnych wątpliwości można z pełnym uzasadnieniem potępić", i przypomina, że Zjazd Deputowanych Ludowych ZSRR uczynił to jeszcze 20 lat temu.

Proponują więc nam dzisiaj, byśmy bez zastanowienia i bez wahania przyznali, że jedynym "spustem" II wojny światowej stał się radziecko- niemiecki pakt o nieagresji z 23 sierpnia 1939 roku. Zwolennicy takiego stanowiska nie zadają sobie elementarnych pytań - czy Układ Wersalski, który podsumował I wojnę światową, nie pozostawił po sobie mnóstwa "ładunków z opóźnionym zapłonem"? Najważniejszy z nich - to nie tylko fakt klęski Niemiec, lecz również ich upokorzenie. Czyż granic w Europie nie zaczęto burzyć znacznie wcześniej niż 1 września 1939 roku? Czy nie było anszlusu Austrii, nie było rozszarpanej Czechosłowacji, kiedy nie tylko Niemcy, lecz również Węgry i Polska w istocie rzeczy wzięły udział w nowym podziale terytorialnym Europy? Tego samego dnia, gdy dokonano zmowy w Monachium, Polska wystosowała do Czechosłowacji własne ultimatum i równocześnie z niemieckimi jednostkami wprowadziła swoją armię do powiatów cieszyńskiego i frysztackiego - przypomina Putin.



Putin podkreśla jednak, że w latach 30. ubiegłego wieku w porozumienia z nazistowskimi Niemcami szukały też rządy państw zachodniej Europy, a Francja i Anglia podpisując układ w Monachium w 1938 r. "zrujnowały" nadzieje na stworzenie "wspólnego frontu walki z faszyzmem". A to sprawiło, że ZSRR nie mógł odrzucić propozycji Niemiec "podpisania paktu o nieagresji".

Z tej lekcji historii Putin wyciąga aktualny wniosek, że "niemożliwe jest stworzenie skutecznego systemu bezpieczeństwa zbiorowego bez udziału wszystkich krajów kontynentu, w tym Rosji".

Powojenne pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw, patrzenia w przyszłość przy zachowaniu troskliwego stosunku do pamięci o przeszłości. I dzisiaj rosyjsko- niemiecka współpraca odgrywa wielce ważną, pozytywną rolę w polityce międzynarodowej i europejskiej. Jestem pewien, że również stosunki rosyjsko-polskie wcześniej czy później osiągną tak wysoki, z prawdziwego zdarzenia partnerski poziom. Leży to w interesie naszych narodów, całego kontynentu europejskiego - przekonuje rosyjski premier.



Premier Rosji zapewnia, że jego naród, "którego losy zniekształcił system totalitarny", rozumie "uczulenia" Polaków związane z Katyniem. Wzywa więc, by cmentarze w Katyniu i Miednoje, tak jak i tragedia czerwonoarmistów wziętych do polskiej niewoli w 1920 r., stały się symbolem "wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia".

Szef rosyjskiego rządu przypomniał, że Polacy "pierwsi zagrodzili drogę agresorowi", a potem wspólnie z innymi członkami koalicji walczyli do końca z hitlerowcami. I wyraził nadzieję na to, że nasz naród w przyszłości pojedna się z rosyjskim, tak jak Francuzi pojednali się z Niemcami, kładąc podwaliny pod budowę Unii Europejskiej.

Cienie przeszłości nie powinny już dłużej zaćmiewać dzisiejszej, a tym bardziej jutrzejszej, współpracy między Rosją i Polską. Naszym obowiązkiem wobec poległych, wobec samej historii jest dołożyć wszelkich starań dla uwolnienia stosunków rosyjsko-polskich od brzemienia nieufności i uprzedzeń, który otrzymaliśmy w spadku. Musimy zamknąć tę stronę i zacząć zapisywać nową. Dzisiaj, wspominając pierwszy dzień II wojny światowej, zwracamy nasze myśli ku jej dniu ostatniemu - Dniu Zwycięstwa. Byliśmy razem w tej bitwie o przyszłość ludzkości. I tylko od nas zależy, żeby wszystko to, co jest najlepsze, co łączy narody Rosji i Polski, wzmacniało się przez nowe uczynki i pomnażało się w rozpoczętym XXI stuleciu



W Rosji, podobnie jak w Polsce, zastanawiano się, co rosyjski premier powie Polakom. Niektórzy z ekspertów wyrażali obawę, że możemy usłyszeć coś w rodzaju gniewnej "mowy monachijskiej" Putina z 2007 r., którą uznano za początek nowej zimnej wojny. Tekst, który dziś publikujemy, dowodzi, że się mylili.

Przed Rosją i Polską otwierają się obiecujące perspektywy partnerskiej pracy, budowania stosunków godnych dwu wielkich europejskich narodów.



Pełny tekst listu premiera Putina - czytaj tutaj

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.4

175 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne