Ankieterzy pytali, czy religia odgrywa ważną rolę w codziennym życiu mieszkańców tych państw. Największe różnice w odpowiedziach widać między krajami rozwiniętymi a biednymi.
Wśród dziesięciu najmniej religijnych narodów świata znalazło się siedem europejskich - oprócz Estonii (14 proc. odpowiedzi "tak"), Szwecji (17 proc.), Danii (18 proc.), Norwegii (20 proc.) i Czech (21 proc.) są to
Francja (25 proc.) i
Białoruś (27 proc.).
Także większość pozostałych krajów Europy lokuje się daleko poniżej światowej średniej, która wynosi 82 proc. Najbardziej religijni są Rumuni (78 proc.) oraz Polacy, Włosi i Portugalczycy (po 72 proc.). Religia nie odgrywa natomiast ważnej roli w życiu Brytyjczyków i Finów (po 29 proc.) czy Holendrów (33 proc.).
W czołówce najmniej religijnych mieszkańców świata są też Japończycy (25 proc.) i Rosjanie (30 proc.). Sondażu nie przeprowadzono w Chinach.
Po przeciwnej stronie są kraje, których obywatele jednogłośnie lub prawie jednogłośnie twierdzą, że religia jest ważna w ich życiu. To Egipcjanie (100 proc. twierdzących odpowiedzi!), mieszkańcy Bangladeszu, Sri Lanki, Indonezji (po 98 proc.) oraz kilku najbiedniejszych państw Afryki (np. Konga, Sierra Leone), ale też np. Brazylijczycy (88 proc.).
Religijne są
USA (65 proc.), ale różnice pomiędzy poszczególnymi stanami są bardzo duże - w Vermont religia ważna jest dla 42 proc. mieszkańców, podczas gdy w Missisipi dla 85 proc.
"To fascynująca obserwacja. Niektóre stany można porównać do muzułmańskich krajów Bliskiego Wschodu i plemiennych społeczeństw południa Afryki, a inne do relatywnie świeckich narodów Europy i rozwiniętej wschodniej Azji" - piszą autorzy badania.