Jak bogaci się patriarcha Moskwy i Wszechrusi
02.04.2012
, aktualizacja: 01.04.2012 19:19
27 marca. Patriarcha Cyryl w policyjnej obstawie odprawia mszę na budowie nowej katedry w Moskwie (Fot. Mikhail Metzel AP)
Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl odbiera luksusowe mieszkanie sąsiadowi za to, że ten remontując je zakurzył mu książki i meble - twierdzą media rosyjskie opisując skandal związany ze zwierzchnikiem cerkwi.
ZOBACZ TAKŻE
- Czarne złoto Moskwy (19-04-12, 16:49)
- Rosyjska Cerkiew pakuje się w skandal za skandalem (06-04-12, 16:00)
- Tortury w rozgrywkach kremlowskich (29-03-12, 01:00)
- Miedwiediew nie pozwala zmienić czasu na letni, ale przegrywa z budzikami (25-03-12, 18:13)
- 500 Rosjan może założyć partię (23-03-12, 15:54)
- Więzienna seksafera w Rosji (07-03-12, 09:00)
Hierarcha popadł w konflikt z Jurijem Szewczenką, byłym ministrem zdrowia również wyświęconym na duchownego. Obaj prominenci w jednym stoją domu i to nie byle jakim, bo w luksusowym "Domu na Nabiereżnej" zbudowanym przez Stalina dla jego najbliższych współpracowników. To z tego gmaszyska NKWD po nocach w czasach czystek zabierało stalinowskich dygnitarzy na sądy doraźne i egzekucje.
Położony naprzeciw Kremla dom, choć w nim ponoć straszy, jest bardzo atrakcyjny. Dlatego Cyryl zajmuje tu 145-metrowe, pięciopokojowe mieszkanie na górze, na 11. piętrze, a Szewczenko ma identyczny lokal na dole tuż pod nim.
Były minister dwa lata temu zrobił tam kapitalny remont. A pył wywołany robotami unosił się przewodami wentylacyjnymi i osiadał w mieszkaniu sąsiada.
Szewczenko był gotów sowicie zapłacić za odkurzenie książek i mebli patriarchy, sąsiad jednak chciał więcej i tak sprawa trafiła do sądu. Wniósł ją jednak nie sam właściciel mieszkania, Władimir Gundiajew (świeckie nazwisko hierarchy), lecz zameldowana u niego Lidia Leonowa, według mediów "dawna przyjaciółka" patriarchy, a według niego samego "moja daleka kuzynka".
Oceną szkód uczynionych przez kurz zajęła się specjalna komisja Instytutu Chemii Nieorganicznej. Eksperci stwierdzili, że były minister zatruł lokal sąsiada niebezpiecznymi "nanocząsteczkami", które okazały się zwyczajnym piaskiem i wapnem.
W ubiegłym tygodniu Moskiewski Sąd Miejski uznał, ze Szewczenko ma wynagrodzić straty poniesione przez sąsiada i wypłacić mu 20 mln rubli (około 2 mln zł). Z tego 6,3 mln rubli należy się Cyrylowi na oczyszczenie jego 970 książek. Odkurzenie jednego patriarszego tomu ma więc kosztować 650 zł.
To jednak jeszcze nie wszystko. Sąd idąc na rękę bliskiego Kremlowi patriarsze nałożył areszt na mieszkanie Szewczenki przy tym ocenił jego wartość na 15 mln rubli (na wolnym rynku taki lokal można bez trudu sprzedać za sumę sześć razy większą). Wychodzi na to, że były minister zapłaci swym mieszkaniem za zakurzenie książek patriarchy, a i tak zostanie mu winien jeszcze sporą sumę.
Telewizyjny dziennikarz Władimir Sołowiew zapytał zwierzchnika Cerkwi, czy nie mógłby przebaczyć ciężko dziś choremu sąsiadowi. - To byłoby niewłaściwe - odpowiedział Cyryl.
Opisujący konflikt w "Domu na Nabiereżnej" oburzają się nie tylko na zachłanność patriarchy. Przypominają, że on jest mnichem, nie ma więc prawa do posiadania osobistego majątku.
A gazety ukraińskie wypomniały Cyrylowi, że popisuje się zegarkiem marki Breguet za 30 tys. euro i opublikowały jego zdjęcie z tym cackiem na ręku. Patriarcha broniąc się zapewniał, że fotografia jest fotomontażem. Jednak na oficjalnej stronie internetowej Patriarchatu Moskiewskiego jest zdjęcie Cyryla z drogim zegarkiem na nadgarstku.
Natomiast internauci rosyjscy drwią z patriarchy. W sieci krąży projekt billboardu z wizerunkiem Cyryla i jego zegarka podpisany: - "Żeby głosić kazania, trzeba szanować przykazania".
Położony naprzeciw Kremla dom, choć w nim ponoć straszy, jest bardzo atrakcyjny. Dlatego Cyryl zajmuje tu 145-metrowe, pięciopokojowe mieszkanie na górze, na 11. piętrze, a Szewczenko ma identyczny lokal na dole tuż pod nim.
Były minister dwa lata temu zrobił tam kapitalny remont. A pył wywołany robotami unosił się przewodami wentylacyjnymi i osiadał w mieszkaniu sąsiada.
Szewczenko był gotów sowicie zapłacić za odkurzenie książek i mebli patriarchy, sąsiad jednak chciał więcej i tak sprawa trafiła do sądu. Wniósł ją jednak nie sam właściciel mieszkania, Władimir Gundiajew (świeckie nazwisko hierarchy), lecz zameldowana u niego Lidia Leonowa, według mediów "dawna przyjaciółka" patriarchy, a według niego samego "moja daleka kuzynka".
Oceną szkód uczynionych przez kurz zajęła się specjalna komisja Instytutu Chemii Nieorganicznej. Eksperci stwierdzili, że były minister zatruł lokal sąsiada niebezpiecznymi "nanocząsteczkami", które okazały się zwyczajnym piaskiem i wapnem.
W ubiegłym tygodniu Moskiewski Sąd Miejski uznał, ze Szewczenko ma wynagrodzić straty poniesione przez sąsiada i wypłacić mu 20 mln rubli (około 2 mln zł). Z tego 6,3 mln rubli należy się Cyrylowi na oczyszczenie jego 970 książek. Odkurzenie jednego patriarszego tomu ma więc kosztować 650 zł.
To jednak jeszcze nie wszystko. Sąd idąc na rękę bliskiego Kremlowi patriarsze nałożył areszt na mieszkanie Szewczenki przy tym ocenił jego wartość na 15 mln rubli (na wolnym rynku taki lokal można bez trudu sprzedać za sumę sześć razy większą). Wychodzi na to, że były minister zapłaci swym mieszkaniem za zakurzenie książek patriarchy, a i tak zostanie mu winien jeszcze sporą sumę.
Telewizyjny dziennikarz Władimir Sołowiew zapytał zwierzchnika Cerkwi, czy nie mógłby przebaczyć ciężko dziś choremu sąsiadowi. - To byłoby niewłaściwe - odpowiedział Cyryl.
Opisujący konflikt w "Domu na Nabiereżnej" oburzają się nie tylko na zachłanność patriarchy. Przypominają, że on jest mnichem, nie ma więc prawa do posiadania osobistego majątku.
A gazety ukraińskie wypomniały Cyrylowi, że popisuje się zegarkiem marki Breguet za 30 tys. euro i opublikowały jego zdjęcie z tym cackiem na ręku. Patriarcha broniąc się zapewniał, że fotografia jest fotomontażem. Jednak na oficjalnej stronie internetowej Patriarchatu Moskiewskiego jest zdjęcie Cyryla z drogim zegarkiem na nadgarstku.
Natomiast internauci rosyjscy drwią z patriarchy. W sieci krąży projekt billboardu z wizerunkiem Cyryla i jego zegarka podpisany: - "Żeby głosić kazania, trzeba szanować przykazania".
Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX














