http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Putin na wiecu: Wygramy!

rim, matsza
2012-02-23, ostatnia aktualizacja 2012-02-23 12:26

Fot. SERGEI KARPUKHIN REUTERS

- Nie pozwolimy nikomu mieszać się w nasze sprawy! Wygramy! - przemawiał w czwartek Władimir Putin. Na wiec poparcia dla niego przyszło dziś rano w Moskwie 130 tys. osób. To pierwsza z wielu dzisiejszych demonstracji politycznych


Fot. DENIS SINYAKOV REUTERS
Fot. DENIS SINYAKOV REUTERS
SERWISY
- Nikt nam nie będzie narzucał swojej woli. Jesteśmy zwycięskim narodem, mamy to w genach. Walka o Rosję trwa, wygramy ją! - mówił na wiecu Putin. Podczas jego przemówienia słowo "wygramy" pojawiało się w co drugim zdaniu.

Marsz poparcia dla Putina przemierzał stolicę wzdłuż rzeki Moskwy, a jego uwieńczeniem jest wiec na stadionie Łużniki. Prowadzi go znany reżyser i szef sztabu wyborczego Putina Stanisław Goworuchin. Odbywający się pod hasłem "Obrona ojczyzny" wiec ma pokazać, że coraz bardziej niepopularny wśród Rosjan Putin ma wciąż wielu zwolenników.

Początkowe doniesienia mówiły o ok. 30 tys. uczestników marszu. Później ta liczba znacznie wzrosła, do 130 tys. Jak podał serwis gazeta.ru, wielu z uczestników wiecu nie przyszło na niego z własnej woli, ale było zmuszanych do tego przez pracodawców z różnych stołecznych instytucji.



Potwierdzają to niektórzy rozmówcy agencji AP - twierdzą oni, że w zamian za udział w marszu, jako pracownicy budżetówki dostaną dwa dni wolnego.

Ale inni pytani przez zagranicznych dziennikarzy Rosjanie wykazują duży entuzjazm dla premiera. - Kocham Putina a on kocha mnie - mówi 68-letni Władimir Gryzłow, który przyszedł ze swoim akordeonem. - Dla nas jest za późno, żeby zmieniać przywódców. Nam jest z nim dobrze, chociaż młodzi ludzie myślą inaczej - opowiada 70-letnia Tatiana Gojczewa.

Władze miasta spodziewają się, że dziś na ulice wyjdzie podczas różnych marszów w sumie ok. 200 tys. osób - z okazji przypadającego dziś święta Obrońcy Ojczyzny swoje wiece zapowiedzieli m.in. nacjonaliści Władimira Żyrinowskiego czy komuniści Giennadija Ziuganowa. Obaj politycy także wezmą udział w wyborach głowy państwa 4 marca, ale - jak pokazują sondaże - szans z Putinem nie mają (podobnie zresztą jak szef Sprawiedliwej Rosji Siergiej Mironow i startujący jako kandydat niezależny miliarder Michaił Prochorow). Obecny premier może jednak nie wygrać w pierwszej turze, a drugiej tury nie było w Rosji od 1996 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':