http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Koniec klêski g³odu w Somalii. Teraz g³oduje Sudan

Wojciech Jagielski
2012-02-23, ostatnia aktualizacja 2012-02-23 17:40

Klêska g³odu, która spowodowa³a ¶mieræ kilkudziesiêciu tysiêcy osób w tym pogr±¿onym w bezkrólewiu kraju w Rogu Afryki, wreszcie siê skoñczy³a

Somalijczyk ze wsi Tabda oddalonej o 80 km od granicy z Keni± wiezie worek pomocowego ziarna
Fot. THOMAS MUKOYA REUTERS
Somalijczyk ze wsi Tabda oddalonej o 80 km od granicy z Keni± wiezie worek...
Kolejka po racje ¿ywno¶ciowe
w Mogadiszu, stolicy Somalii
Fot. Ben Curtis AP
Kolejka po racje ¿ywno¶ciowe w Mogadiszu, stolicy Somalii
SERWISY
SONDA¯
Czy pomaga³e¶ g³oduj±cym mieszkañcom Rogu Afryki?

Tak
Nie
Ka¿da pomoc na odleg³o¶æ jest bez sensu

Klêski g³odu ONZ og³asza bardzo ostro¿nie i niechêtnie. W ostatnich latach zrobi³a to jedynie w przypadku Sudanu w 1998 r., Etiopii w roku 2001 i Nigru w 2005 r.

W Somalii og³osi³a j± w lipcu zesz³ego roku, gdy najdotkliwsza od pó³ wieku susza przemieni³a tamtejsze pastwiska i pola w pustynie. Mimo zagranicznej pomocy z g³odu umar³o kilkadziesi±t tysiêcy ludzi, a co najmniej po³owê ofiar stanowi³y ma³e dzieci. Setki tysiêcy ludzi schroni³y siê w obozach uchod¼ców w Kenii i Etiopii.

Dziêki dobrym zbiorom i zagranicznej pomocy ju¿ pod koniec roku liczba potrzebuj±cych osób spad³a z 4 do 2,5 mln. Dwie trzecie z nich to mieszkañcy po³udniowej Somalii, kontrolowanej przez wrogich Zachodowi i sprzymierzonych z Al-Kaid± somalijskich talibów, którzy nie wpuszczaj± na swoje tereny zachodnich organizacji dobroczynnych, a w lutym wypêdzili nawet przedstawicieli Miêdzynarodowego Czerwonego Krzy¿a.

Og³aszaj±c koniec klêski g³odu w Somalii, ONZ ostrzeg³a, ¿e nie musi to byæ wcale koniec k³opotów. Wiele zale¿eæ bêdzie od tego, jak obfite bêd± deszcze w kwietniu i maju. A tak¿e od tego, czy dalej bêdzie toczyæ siê trwaj±ca trzeci± dekadê wojna domowa, dziêki której Somalia zyska³a niechlubne miano "najbardziej upad³ego pañstwa" wspó³czesno¶ci.

Pod koniec 2011 roku liczba osób potrzebuj±cych sta³ej pomocy ¿ywno¶ciowej spad³a z 4 do 2,5 mln



Somalii postanowili pomóc Brytyjczycy, którzy dzisiaj organizuj± w Londynie wielk± ¶wiatow± naradê maj±c± ocaliæ Somalijczyków przed do¶wiadczaj±cymi ich plagami. Kieruj±c siê wielkoduszno¶ci±, ale i strachem (w Wielkiej Brytanii mieszka liczna somalijska diaspora, spo¶ród której talibowie z Mogadiszu i Al-Kaida chêtnie werbuj± ¿o³nierzy i zamachowców), Londyn zaprosi³ do siebie somalijskich przywódców, sekretarza generalnego ONZ, szefow± amerykañskiej dyplomacji i wielu ¶wiatowych mê¿ów stanu. Maj± naradziæ siê, jak pomóc Somalii, by nie zagra¿a³a nikomu na ¶wiecie, a tak¿e samej sobie.

Prezydent kraju, królowie samozwañczych krain Puntland i Galmudug, klanowi wata¿kowie i suficcy szejkowie dogadali siê ju¿ wstêpnie, ¿e w sierpniu powo³aj± nowy koalicyjny rz±d. Bêdzie on panowa³ tylko w tej czê¶ci Somalii, która zostanie wyzwolona spod rz±dów talibów. Je¶li do lata nie zostan± oni rozgromieni, oznaczaæ to mo¿e kolejny rozbiór kraju, której jedna trzecia terytorium stanie siê emiratem talibów ze stolic± w portowym mie¶cie Kismajo.

Wojskowa sytuacja talibów nigdy nie by³a gorsza. Latem wojska Unii Afrykañskiej i kilka tysiêcy ¿o³nierzy z somalijskiej armii rz±dowej, szkolonej przez firmy najemnicze z USA, wypar³y talibów ze stolicy kraju Mogadiszu. W pa¼dzierniku na po³udniow±, rz±dzon± przez talibów, Somaliê najecha³a Kenia, która nigdy wcze¶niej w ¿adnej wojnie nie uczestniczy³a. Miesi±c pó¼niej na zachód Somalii wkroczy³y wojska Etiopii, która somalijsk± s±siadkê naje¿d¿a i okupuje co parê lat. W somalijskiej wojnie uczestnicz± te¿ Amerykanie, których bezza³ogowe samoloty szpiegowskie tropi± i bombarduj± talibów.

W tym tygodniu etiopskie wojska podesz³y pod rogatki Baidoa, jednego z najwa¿niejszych miast kontrolowanych przez talibów. Jego upadek bêdzie dla nich nie tylko wojskow± klêsk±, ale te¿ katastrof± finansow±. Pozostan± im ju¿ tylko dochody z portu w Kismajo i szmuglu drewna na Bliski Wschód.

Procederu tego, zakazanego przez rz±d z Mogadiszu w celu ratowania kraju przed wyrêbem lasów i pustynnieniem, zabroniæ ma tak¿e ONZ, nak³adaj±c ¶wiatowe embargo na somalijski wêgiel drzewny. Pod Kismajo w ¶limaczym tempie podchodz± te¿ od po³udnia kenijscy interwenci, a ONZ zamierza zwiêkszyæ liczebno¶æ wojsk pokojowych Unii Afrykañskiej z obecnych 12 do 17 tys.

Szukaj±c ratunku przed wojskow± i finansow± klap±, somalijscy talibowie oficjalnie przyst±pili w zesz³ym tygodniu do Al-Kaidy, licz±c na hojne datki i ochotników na ¶wiêt± wojnê. Szacuje siê, ¿e w licz±cej ok. 10 tys. ludzi partyzanckiej armii talibów walczy ok. 200 cudzoziemskich ochotników.

Akces do Al-Kaidy nie wymusi na somalijskich talibach ¿adnej zmiany sposobu my¶lenia, polityki ani taktyki wojskowej. Od dawna dokonuj± zamachów bombowych i chêtnie wykorzystuj± do tego celu samobójców. Przegrywaj±c na wszystkich frontach i przyparci do muru, zapowiedzieli w tym tygodniu, ¿e odpowiedz± zamachami w Mogadiszu.

Po Somalii Sudan Po³udniowy

Klêska g³odu grozi najm³odszemu pañstwu ¶wiata, powsta³emu w lipcu 2011 r. Sudanowi Po³udniowemu. Walki zwa¶nionych ludów o pastwiska i wodopoje, a tak¿e polityczne spory o w³adzê przekszta³caj± siê coraz bardziej w wojnê domow±, podsycan± przez wrogi Po³udniu Chartum, stolicê Sudanu. Wed³ug szacunków ONZ pomocy ¿ywno¶ciowej w Sudanie Po³udniowym potrzebuje ju¿ prawie 5 mln ludzi, czyli po³owa ludno¶ci kraju, a liczba ta stale ro¶nie.

¬ród³o: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencjê
  • Ocena:

    • s³abe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 g³osów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedzia³ek z ''Gazet±'':