Do wypadku doszło ok. godz. 8.30 czasu lokalnego (ok. godz. 12.30 czasu polskiego), czyli w godzinach porannego szczytu. Wypełniony po brzegi pociąg podmiejski (
policja szacuje, ze jechało nim 2 tys. osób) nie zatrzymał się na peronie dworca Once i wbił się w bufor na końcu torów. Choć skład jechał z prędkością zaledwie 26 km na godz. rozmiar katastrofy był ogromny - wagony dosłownie wbijały się w siebie. A jeden z wagonów wbił się w drugi na sześć metrów. Zniszczenia były tak duże, że wielu pasażerów nie było w stanie się wydostać na zewnątrz .
Na miejsce ściągnęło kilkanaście ekip ratowników medycznych. Ratownicy na miejscu stwierdzili zgon 49 osób, 600 osób jest rannych. W grę wchodzą wielokrotne złamania kończyn.
W pociągu najprawdopodobniej zawiodły hamulce. Skład miał ponad 50 lat.
To kolejna katastrofa komunikacyjna w Argentynie w ostatnich latach. We wrześniu zeszłego roku 11 osób zginęło, gdy pociąg uderzył w autobus. W 2008 r. w podobnym wypadku zginęło 18 pasażerów.