http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dwoje dziennikarzy zabitych w Syrii

matsza, kid
2012-02-22, ostatnia aktualizacja 2012-02-22 14:47

Ruiny budynku, w którym przebywali Marie Colvin i Remi Ochlik
Ruiny budynku, w którym przebywali Marie Colvin i Remi Ochlik
Źródło: Youtube

Amerykanka Mary Colvin i francuski fotograf, laureat World Press Photo Remi Ochlik zginęli w ostrzeliwanym przez syryjską armię mieście Hims.

Marie Colvin (zdjęcie z czerwca 2011 r.)
Fot. ZOHRA BENSEMRA REUTERS
Marie Colvin (zdjęcie z czerwca 2011 r.)
Marie Colvin z libijskimi rewolucjonistami w Misracie (zdjęcie z czerwca 2011 r.)
Fot. ZOHRA BENSEMRA REUTERS
Marie Colvin z libijskimi rewolucjonistami w Misracie (zdjęcie z czerwca 2011...
Dwójka dziennikarzy chowała się wraz z syryjskimi opozycjonistami w domu podczas oblężenia Baba Amro, dzielnicy Hims. Kiedy w budynek uderzyła rakieta, próbowali uciekać. Wtedy trafił ich kolejny pocisk. W tym samym ataku ranni zostali tez inni dziennikarze.

Zarówno Colvin jak i Ochlik byli doświadczonymi reporterami wojennymi. Ona od dwóch dekad była korespondentką m.in. brytyjskiego "Sunday Timesa" i BBC. Ochlik był uznanym fotografem, laureatem prestiżowego World Press Photo.

Na serwisie Youtube pojawił się już film wrzucony przez "SyrianMartyrs", czyli "Syryjskich Męczenników", który pokazuje zbombardowany dom. Widoczne na nim zwłoki rzekomo należą do zabitych dziennikarzy, ale nie ma możliwości weryfikacji tych doniesień.

Od wybuchu rewolty przeciwko reżimowi Baszara Al-Assada w marcu 2011 r. w Syrii zginęło już ponad 7 tys. ludzi - to daje ponad 20 ofiar dziennie. W środę Rosja poparła apel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w sprawie codziennych dwugodzinnych przerw w walkach w Syrii, aby można było dostarczyć ludności pomoc humanitarną.

Właśnie na Hims, trzecim co do wielkości mieście kraju, koncentrują się w ostatnich tygodniach ataki sił rządowych. 3 lutego wojsko wierne prezydentowi Assadowi rozpoczęło ofensywę na miasto, w wyniku której zginęło kilkaset osób.

Marie Colvin

Marie Colvin przez wiele lat nadawała korespondencje z ogarniętych walkami terenów: była na Sri Lance (tam straciła oko), w Jugosławii, w Iranie, w Zimbabwe.

W internecie można zobaczyć film, na którym opowiada o pracy wojennnego korespondenta.




oraz jej ostatnią korespondencję - dla amerykańskiej CNN. W zawierającym drastyczne sceny filmie opowiada o śmierci syryjskiego dziecka i trudnym życiu cywilów pod bombami.

Reuters z kolei publikuje ostatnią telefoniczną relację Colvin, z 21 lutego:



W tym tygodniu pisała dla Sunday Times o mieszkańcach Hims "czekających na masakrę". "Skala ludzkiej tragedii jest olbrzymia. Mieszkańcy żyją w terrorze. Prawie każda rodzina cierpiała z powodu śmierci lub zranienia ukochanej osoby''.

Remi Ochlik

Remi Ochlik urodził się w 1983 r. we Francji, studiował w Paryżu. W 2004 r. fotografował zamieszki na Haiti, za te zdjęcia otrzymał kilka nagród. W wieku 21 lat założył agencję fotograficzną specjalizującą się w fotografowaniu konfliktów. W 2008 r. był w czasie wojny w Kongo, oraz w czasie epidemii cholery na Haiti. W zeszłym roku fotografował rewolucje w Tunezji i Egipcie, za zdjęcia z Libii został nagrodzony w prestiżowym konkursie World Press Photo. Jego prace publikowane były m. in. w "Le Monde", "Paris Match", "Time" i "Wall Street Journal".

Zdjęcia Remy'ego Ochlika znajdziesz na jego stronie internetowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':