http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski na Litwie: Będziemy wspierać Polaków

rim, PAP
2012-02-16, ostatnia aktualizacja 2012-02-16 11:20

Państwo polskie w pełni rozumie, docenia i będzie wspierało funkcjonowanie szkolnictwa polskiego na Litwie. To jest być albo nie być funkcjonowania polskiej mniejszości - oświadczył prezydent Bronisław Komorowski w czwartek w Solecznikach.

Bronisław Komorowski
Bronisław Komorowski
Komorowski, który rano przyleciał na Litwę, weźmie udział w obchodach 94. rocznicy odzyskania przez ten kraj niepodległości. Wcześniej spotkał się z uczniami w polskim Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach - jednego z największych skupisk mniejszości polskiej (na 3-mln Litwie żyje ok. 200 tys. Polaków).

Podczas spotkania prezydent podkreślał, że nie ma takiej mniejszości narodowej na świecie, która by przetrwała bez systemu edukacji. Dlatego - jak powiedział - "tak wielką wagę przywiązujemy do przekonywania naszych partnerów litewskich, że nie należy iść w kierunku pogarszania warunków funkcjonowania szkolnictwa mniejszościowego na Litwie".

Jak mówił Komorowski, jest wiele spraw które trzeba przedyskutować, obudować różnorodnymi dobrymi projektami, "ale kwestie szkolnictwa niewątpliwie były, są i będą w centrum uwagi polskiej".

Podczas spotkania z prezydentem przedstawiciele Polaków mieszkających na Litwie, w tym m.in. rodzice dzieci uczących się w polskich szkołach, mówili o problemach, jakie spotykają ich środowisko i prosili prezydenta o wsparcie. Komorowski ocenił, że niezależnie od tego, jaki scenariusz wydarzeń zostanie zrealizowany, to Polacy na Litwie dadzą sobie radę.

Od września 2011 r. na Litwie obowiązuje znowelizowana ustawa o szkolnictwie. Ogranicza ona m.in. liczbę przedmiotów nauczanych w językach mniejszości narodowych oraz likwiduje te szkoły, w których nie ma odpowiedniej liczby uczniów (głównie oznacza to szkoły mniejszości narodowych). Zrównuje też egzamin maturalny z języka litewskiego dla uczniów szkół litewskich i mniejszości narodowych, choć w tych ostatnich program nauczania jest skromniejszy. Wyniki matur są zaś głównym wymogiem przy rekrutacji na studia.

Nowelizacja ustawy wywołała ostre protesty mniejszości polskiej oraz rządu Donalda Tuska. Spowodowało to ochłodzenie relacji na linii Warszawa - Wilno. Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zapowiedział specjalną pomoc dla polskich szkół, m.in. laptopy edukacyjne.

Dodatkową kością niezgody jest od lat zakaz stosowania dwujęzycznych nazw miejscowości czy ulic nawet tam, gdzie Polacy stanowią 90-proc. mieszkańców (w Polsce Litwini mają taką możliwość) oraz zakaz pisowni w dokumentach nazwisk w oryginalnym brzmieniu (są lituanizowane).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':