http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Drastyczny wyrok dla gazety za zniesławienie prezydenta Ekwadoru

rim, PAP
2012-02-16, ostatnia aktualizacja 2012-02-16 09:57

Trzej szefowie redakcji oraz dziennikarz opozycyjnej gazety "El Universo" spędzą trzy lata w więzieniu i zapłacą równowartość 40 mln dol za rzekome zniesławienie prezydenta Rafaela Correi - uznał sąd apelacyjny, podtrzymując wyrok sądu niższej instancji.

 Rafael Correa
Fot. Patricio Realpe AP
Rafael Correa
ZOBACZ TAKŻE
Wyrok jest prawomocny i nie podlega odwołaniu. - Werdykt zmieni historię. Stwarza on precedens nie tylko w Ekwadorze, ale w całej Ameryce - cieszył się Correa, który był obecny na sali sądowej.

Obrona nazwała proces farsą i oskarżyła szefa państwa o obalanie systemu prawnego. Według niej autorem oryginalnego werdyktu był adwokat prezydenta.

W marcu 2011 r. Correa wytoczył opozycyjnemu "El Universo" proces o złamanie ustawy "o nieposzanowaniu" prezydenta. Chodziło o artykuł o tym, że Correa sam kazał ostrzelać wojsku szpital, w którym internowano go podczas nieudanej próby zamachu stanu 30 września 2010 r., podjętej przez policję w obronie jej interesów zawodowych. Dziennik wielokrotnie nazywał też Correę dyktatorem.

Obrona i międzynarodowe organizacje praw człowieka oraz stowarzyszenia prasowe twierdzą, że Correa chce doprowadzić "El Universo" do bankructwa, a proces był częścią skoordynowanej kampanii uciszania krytyków władzy i ograniczania wolności słowa.

W środę, gdy rozpoczynała się rozprawa, zwolennicy prezydenta palili egzemplarze "El Universo". Doszło do starć z przeciwnikami szefa państwa, którzy nieśli transparenty z napisem: "Nie dla dyktatury".

Socjalistyczny prezydent Correa cieszy się 70-proc. poparciem i jest jednym z najbardziej popularnych liderów w Ameryce Łacińskiej.

Ustawy "o nieposzanowaniu" były wprowadzane w Ekwadorze w latach rządów wojskowej junty (1972-78), podobnie jak w wielu innych krajach Ameryki Łacińskiej. W większości z nich, m.in. w Brazylii i Urugwaju, zostały unieważnione po przywróceniu demokracji.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':