Stanowisko Daula nie przesądza o oficjalnym stanowisku całej tej grupy, która w tej sprawie jest podzielona (wcześniej wstępnie opowiadała się za). Potwierdza jednak, że w Parlamencie Europejskim rośnie opozycja przeciwko umowie.
Przeciwko ACTA wypowiadali się już w imieniu drugiej co wielkości frakcji - socjalistów i demokratów - jej przewodniczący Hannes Swoboda oraz Zieloni. Sprzeciw wyraził socjaldemokratyczny szef PE Martin Schulz.
W oficjalnym komunikacie prasowym wydanym w środę Daul był bardziej ostrożny w wydawaniu opinii o ACTA. Podkreślił, że jego grupa będzie walczyć o "wolny internet, intensyfikując walkę z podróbkami, przez które Europa traci tysiące miejsc pracy".
"Procedura ratyfikacji ACTA w Parlamencie Europejskim dopiero się rozpoczęła - pisze Daul. - Zbadamy uważnie ACTA, biorąc pod uwagę wszystkie obawy o ewentualne ograniczenia w internecie. Musimy odbyć debatę opartą na faktach, a nie fikcji".
Kontekst wydarzeń W sobotę w wielu europejskich miastach odbyły się demonstracje przeciwników ACTA, kontrowersyjnej umowy handlowej o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi. Zawiera ona zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które - zdaniem krytyków - ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu.
22 kraje unijne, w tym
Polska, podpisały ACTA 26 stycznia w Tokio. W imieniu Unii podpis pod umową złożył ambasador unijny. ACTA nie podpisały jeszcze
Cypr,
Estonia,
Niemcy,
Holandia i Słowacja. Rządy Polski, Czech i Łotwy mówią o wstrzymaniu ratyfikacji ACTA.
By umowa weszła w życie w Unii, musi zostać ratyfikowana przez PE oraz wszystkie kraje członkowskie. Dopiero wtedy ostateczną zgodę wydaje Rada UE (wstępną zgodę wydała jesienią). Pierwsza debata w komisji PE ds. handlu międzynarodowego, która prowadzi konsultacje ws. ACTA, jest przewidziana na 29 lutego.