Przeczytaj też: Na czym polega problem wody na Bliskim Wschodzie? Komentarz Pawła Smoleńskiego
Piotr Pacewicz: W poniedziałek rano oddział izraelskiego wojska zrównał z ziemią wioskę beduinów Rahawa na Zachodnim Brzegu, niszcząc namioty, sanitariaty, a także cysternę na wodę, którą wyremontowaliście za pieniądze z polskiego MSZ. Janina Ochojska: Dostałam dramatycznego SMS-a: "Burzą nam wioskę w tej chwili". Poczułam wielkie zaskoczenie i krzywdę. Ta akcja uderza nie tylko w Beduinów, ale i w nas, którzy im pomagamy. W trzech wioskach w południowym Hebronie PAH wyremontował 20 cystern jeszcze z czasów rzymskich. Gdy byłam tam jesienią, Beduini okazywali wielką wdzięczność. Dzięki nam oczyścili cysterny ze śmieci i gruzu, zbudowali cembrowiny, pokrywy i betonowe wlewy, które zbierają wodę. Jeden z pasterzy wymienił imiona przodków, do dziesiątego pokolenia, będących właścicielami jego cysterny. Oni są na tych terenach od stuleci. Dlaczego tak ich skrzywdzono?
Mieszkańcy Rahawy dostali w poniedziałek cztery namioty od Czerwonego Krzyża, ale poszkodowanych jest aż 80 osób. Lokalna organizacja UAWC szykuje materace, koce i drewno. Najgorsze, że na piątek zapowiadane są opady śniegu. Nasz oddział PAH planuje postawienie choćby tymczasowych schronień dla ludzi i zagród dla zwierząt.
Mówisz o zaskoczeniu, a według styczniowych danych ONZ w 2011 r. na Zachodnim Brzegu armia pozbawiła miejsc do życia 5300 Palestyńczyków, z czego połowę stanowiły dzieci. Poza namiotami zniszczono 222 domy, 170 obór, dwie szkoły i dwa meczety. A także 46 cystern, kolejne dziesiątki są zagrożone - Naiwnie wierzyłam, że akurat nasze przetrwają. Przecież w porze suchej, gdy wysychają okresowe rzeczki, są jedynym źródłem wody. Co mają pić owce i kozy, źródło utrzymania pasterzy? Pozbawiając Beduinów wody, władze izraelskie pozbawiają ich życia.
Czy taka akcja mieści się w polityce bezpieczeństwa, jaką prowadzi Izrael otoczony przez wrogie państwa arabskie? - Zapewne jest to uzasadniane zagrożeniem terrorystycznym. Ale będziemy prosili ambasadę w Polsce i izraelskie MSZ o wyjaśnienia. Widziałem te biedne wioseczki, prostych ludzi, ich prymitywne namioty, zagrody dla owiec z patyków i płacht. W jaki sposób mogliby stanowić zagrożenie? Nie było zresztą informacji, by prowadzono tam jakiekolwiek działania terrorystyczne.
Izrael argumentuje, że osiedle jest nielegalne. - Cóż, tu wszystko jest wątpliwe. Rahawa leży w tzw. strefie C, pod wojskową jurysdykcją Izraela. Prawo międzynarodowe mówi jasno, że jako strona okupująca powinien on zadbać o podstawowe potrzeby mieszkańców, jak dostęp do wody. Nie rozumiem tej logiki. Może Izrael powinien ukarać Rzymian, którzy wybudowali cysterny? My je tylko remontujemy. Beduini nie mają dokumentów własności; mają poczucie, że są u siebie
Pół kilometra od Rahawy powstało osiedle żydowskie. - Można by zapytać, na jakiej podstawie. Otoczone murem i strzeżone przez wojsko, jest oazą kwiatów i drzew. Wodociąg przechodzi tuż obok Rahawy... Żydowskim osadnikom wybudowano piękną drogę, dla Beduinów nie zrobiono nic. Wojsko robi z powietrza zdjęcia pustyni i łatwo znajduje takie obiekty jak wyremontowane cysterny. Dla nich to nielegalne konstrukcje - niszczą je buldożerami, wsypują kamienie i piach.
Jak mówiła niedawno w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" szefowa oddziału PAH w Jerozolimie Marta Kaszubska, organizacja osadników żydowskich Regavim wzywa do zniszczenia kolejnej "waszej" wioski - Zanuty. - O to także zapytamy izraelski MSZ. Będziemy bronić tych ludzi.
Izrael nie dba o swoją opinię? W UE narasta krytyka wobec działań izraelskich władz, a komisja parlamentu francuskiego mówi wręcz o "wodnym apartheidzie". - Stawiam sobie inne pytanie: czy Izrael dba o własne bezpieczeństwo? Jak się komuś wyrządza taką krzywdę, trzeba się liczyć z zemstą; dzieci Beduinów otrzymały lekcję nienawiści. Izraelczycy, którzy są silniejsi, powinni za wszelką cenę budować pokojowe współistnienia. Oczywiście to zależy od obu stron, ale innego rozwiązania nie ma. Rozmawiałam z wieloma młodymi Izraelczykami, którzy podczas służby wojskowej [trzyletnia dla chłopców, dwuletnia dla dziewczyn] przeżyli ciężkie chwile. Nawet oni rozumieją, że przemoc nie jest rozwiązaniem
Jak oceniasz poniedziałkowe oświadczenie MSZ z obietnicą działań w tej sprawie? - MSZ zareagował, i to szybko. Ma dodatkowe powody - pieniądze na remont cystern pochodzą z grantu MSZ na pomoc rozwojową, czyli od polskich podatników. Zobaczymy, jakie będą skutki interwencji. Dobrze, że
Polska zabiera głos, gdy ludziom dzieje się krzywda.
PAH właśnie ogłosił konkurs na "Krótki film o wodzie" z okazji światowego dnia wody 23 marca. - Ironia losu, prawda?