http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Brytyjczycy musieli uwolnić islamskiego radykała

Mara Urzędowska
2012-02-15, ostatnia aktualizacja 2012-02-14 20:49

Imam Abu Katada, uznawany niegdyś za prawą rękę Osamy ben Landena w Europie wyszedł z więzienia, bo Europejski Trybunał Praw Człowieka nie pozwolił deportować go do rodzimej Jordanii

Abu Katanda
Fot. Anonymous ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK
Abu Katanda
Upragniona wolność, którą 52-letni Abu Katada odzyskał po sześciu latach, będzie mocno ograniczona. Sąd, który 6 lutego zdecydował, że Jordańczyk ma wyjść z więzienia o zaostrzonym rygorze w Long Lartin, postanowił jednocześnie, że przez 22 godziny na dobę imamowi nie wolno opuszczać mieszkania. Przez cały czas ma nosić pozwalającą go namierzyć elektroniczną bransoletę, nie może korzystać z telefonu komórkowego ani internetu. Wolno mu się poruszać wyłącznie pieszo i tylko w najbliższej okolicy jego mieszkania. Nie może też kontaktować się z 27 osobami, w tym z nowym szefem Al-Kaidy Ajmanem az-Zawahirim, chodzić do meczetu, przewodniczyć modłom, udzielać religijnych porad i wygłaszać wykłady.

Kiedyś Umar Mahmud Muhammad Usman, powszechnie znany jako Abu Katada, słynął z wzywających do dżihadu płomiennych przemówień wygłaszanych w londyńskich meczetach, których kopie jak świeże bułeczki kupowali islamiści w całej Europie. Ich zapis znaleziono ponoć w Hamburgu, w mieszkaniu autorów zamachów z 11 września 2001 r. na Nowy Jork i Waszyngton. Uznawany był nawet za duchowego przywódcę Al-Kaidy w Europie.

Brytyjczycy, którzy w latach 90. udzielili mu azylu, po raz pierwszy aresztowali go w 2002 r. Został wtedy uznany za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, ale formalnie nigdy nie postawiono mu zarzutów. W 2005 r. został zwolniony, jednak po kilku miesiącach wrócił za kratki, bo Jordania zażądała jego ekstradycji. Abu Katada został w ojczyźnie skazany zaocznie na dożywocie za udział w zamachach bombowych.

Brytyjczycy skwapliwie podchwycili wątek ekstradycji, bo sami nie mieli pomysłu, co zrobić z podejrzanym imamem. Abu Katada skutecznie wykorzystywał jednak znienawidzoną przez siebie zachodnią demokrację, odwołując się do kolejnych instancji, gdzie nie bez racji argumentował, że jeśli zostanie odesłany do Jordanii, grożą mu tortury.

Ostatecznie w styczniu Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zdecydował, że imam co prawda nie byłby w Jordanii torturowany, bo Amman obiecał to Brytyjczykom w specjalnym porozumieniu, jednak w jego procesie najpewniej zostałyby wykorzystane dowody uzyskane w wyniku tortur.

- Decyzja Trybunału nie oznacza, że nie możemy deportować innych cudzoziemców - podkreśla szefowa MSW Theresa May. Ma na myśli innych podejrzanych o terroryzm, o których deportację walczą Brytyjczycy, m.in. Abu Hamzę, słynnego Egipcjanina z hakiem zamiast dłoni, którego Trybunał w Strasburgu nie pozwolił deportować do USA, gdzie grozi mu kara śmierci. Według BBC w brytyjskich więzieniach w podobnej sytuacji jest co najmniej 15 osób, które Londyn bezskutecznie próbuje deportować m.in. do Egiptu i Algierii.

Brytyjczycy są wściekli, że ich rząd nie jest w stanie pozbyć się z kraju człowieka, którego wszyscy zgodnie uznają tu za wroga publicznego numer jeden. Dziennikarze wyliczają, że koszty jego sprawy, wliczając w to obronę w kolejnych apelacjach i finansowe wsparcie jego licznej rodziny, przekroczyły już pół miliona funtów.

Wielu parlamentarzystów, w tym z rządzącej partii konserwatywnej, otwarcie wzywa, by rząd zignorował decyzję Trybunału i deportował imama albo w ogóle wyjął Wielką Brytanię spod jurysdykcji sądu w Strasburgu. Konserwatysta Robert Halfon pytał w BBC: - Czy brytyjscy mężczyźni, kobiety i dzieci nie mają prawa czuć się bezpiecznie we własnym kraju? Jesteśmy państwem suwerennym czy nie?

Brytyjczycy mają teraz trzy miesiące na ostatnią próbę uruchomienia procesu ekstradycji. Jeśli się to nie uda, surowe warunki zwolnienia zapewne zostaną zniesione i Abu Katada będzie zupełnie wolnym człowiekiem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Sparaliżowany dzięki chipowi poruszał sztuczną ręką za pomocą myśli

Po raz pierwszy w historii całkowicie sparaliżowane osoby były w stanie - tylko za pomocą myśli - poruszyć sztucznym ramieniem

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W czwartek z ''Gazetą'':