http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ateny zdewastowane po nocnych protestach

PAP, Reuters, ala
2012-02-13, ostatnia aktualizacja 2012-02-13 10:26

Stolica Grecji została zdewastowana przez grupy zamaskowanych demonstrantów, którzy w nocy z niedzieli na poniedziałek protestowali przeciwko przyjęciu przez rząd planu kolejnych oszczędności. 74 osoby zostały ranne.

Grecy protestują przeciwko przyjęciu przez rząd planu kolejnych oszczędności
Fot. Kostas Tsironis AP
Grecy protestują przeciwko przyjęciu przez rząd planu kolejnych oszczędności
Reprezentacyjne ateńskie ulice Panepistimiu i Stadiu oraz główny plac Syntagma wyglądają jak po bitwie. Służby komunalne pracują na zwiększonych obrotach, usuwając sterty śmieci i gruzu.

Do ciężkich starć z policją doszło na marginesie pokojowej demonstracji z udziałem dziesiątek tysięcy ludzi, jaka zebrała się w niedzielę wieczorem przed greckim parlamentem. W tym samym czasie odbywało się tam głosowanie nad zatwierdzeniem nowych cięć budżetowych rzędu 3,3 mld euro, których euroland i MFW zażądały w zamian za udzielenia Grecji nowej pomocy finansowej o wartości 130 mld. W kierunku policji poleciały kamienie, odłamki marmuru i kawałki asfaltu z potrzaskanej jezdni, a także butelki z płynem zapalającym. Funkcjonariusze musieli użyć gazu łzawiącego i granatów ogłuszających. W odwecie protestujący rozdzielili się na kilka grup, które w różnych częściach miasta zaczęły podpalać sklepy i banki.

Kilkadziesiąt osób zostało rannych. Wiele ucierpiało, gdy służby użyły gazu łzawiącego, wśród nich m.in. słynny kompozytor 86-letni Mikis Theodorakis i lewicowy polityczny weteran Manolis Glezos (lat 89), którzy również demonstrowali przeciwko oszczędnościom.

Z 45 podpalonych budynków kilka spłonęło całkowicie. Straż pożarna reagowała ze znacznym opóźnieniem, ponieważ chuligani przeszkadzali im w gaszeniu pożarów.

W poniedziałek wszystkie greckie partie polityczne potępiły starcia, a winą za nie obarczyły "podejrzane środowiska".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 20 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':