http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska będzie reprezentować USA w Syrii

matsza, pap
2012-02-06, ostatnia aktualizacja 2012-02-06 18:39

Z powodu narastającego niebezpieczeństwa Waszyngton w zamknął poniedziałek ambasadę w Damaszku i ewakuował personel. Amerykańskie interesy pogrążonej w chaosie Syrii będzie reprezentowała Polska.

Wczoraj w czasie antyrządowych zamieszek zginęło ponad 70 osób. Dziś odbywają się pogrzeby części z nich
Fot. REUTERS/REUTERS TV
Wczoraj w czasie antyrządowych zamieszek zginęło ponad 70 osób. Dziś odbywają...
Departament Stanu już w styczniu ostrzegał, że zawiesi działalność placówki, jeśli Syria, w której od roku trwa otwarty konflikt z przeciwnikami reżimu prezydenta Baszira Assada, nie zapewni bezpieczeństwa dyplomatom. - Wraz z misjami dyplomatycznymi kilku państw poinformowaliśmy rząd Syrii o naszym zaniepokojeniu sytuacją , jednak nie otrzymaliśmy stosownej odpowiedzi - oświadczył w poniedziałek Biały Dom.

USA wycofały z Syrii cały personel ambasady wraz z ambasadorem Robertem Fordem. - Ambasador Ford pozostanie w kontakcie z syryjską opozycją oraz będzie działał na rzecz pokojowego przekazania władzy - mówiła rzeczniczka Departamentu Stanu Victoria Nuland.

Polski MSZ potwierdził w poniedziałek, że opiekę konsularną nad przebywającymi w Syrii Amerykanami przejmie nasza ambasada w Damaszku. Polscy dyplomaci zajmą się też majątkiem ambasady USA.

W wyemitowanym w poniedziałek wywiadzie dla telewizji NBC prezydent Barack Obama zapowiedział, że USA zaostrzą sankcje wobec Syrii. Reżim Assada, który brutalnie tłumi protesty opozycji ma już na sumieniu ok. 6 tys. ludzi.

Mimo to Assad powtarza, że konflikt da się rozwiązać pokojowo. - Bardzo ważne, byśmy rozwiązali ten problem bez uciekania się do zbrojnej interwencji z zewnątrz. Myślę, że to możliwe - mówił niedawno prezydent.

Innego zdania jest król Arabii Saudyjskiej. Abd Allah ibn Abd al-Aziz ostrzegł w poniedziałek, że syryjski konflikt "zagraża stabilności regionu", i zaapelował do społeczności międzynarodowej, żeby "nie ustawała w rzeczywistych wysiłkach zmierzających do znalezienia rozwiązania tego kryzysu".

W zeszłym tygodniu upadł projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa, która potępiała syryjski reżim i domagała się ustąpienia prezydenta. Chociaż 13 członków Rady była za, rezolucję zawetowały Chiny i Rosja. Pekin i Moskwa twierdzą, że dokument jest niewyważony i mógłby prowadzić do pogwałcenia suwerenności Syrii.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':