http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gerard Depardieu zagra Strauss-Kahna

Mateusz Szaniewski
2012-02-06, ostatnia aktualizacja 2012-02-06 14:56

Słynny francuski aktor wcieli się w postać byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego oskarżonego w maju 2011 r. o gwałt na pokojówce z nowojorskiego hotelu. Według reżysera będzie to film o "seksie i polityce".

Gerard Depardieu ma zagrać Dominique'a Strauss-Kahna
Fot. Wojciech Surdziel / AG, Mary Altaffer / AP
Gerard Depardieu ma zagrać Dominique'a Strauss-Kahna
Reżyseruje Amerykanin Abel Ferrara, znany przede wszystkim jako autor "Złego porucznika" z Harvey'em Keitelem. Na razie wiadomo, że oprócz Depardieu, na ekranie pojawi się też Isabelle Adjani - zagra żonę Strauss-Kahna, Ann Sinclair.

- Będziemy kręcić w Nowym Jorku, Paryżu i Waszyngtonie. We wszystkich miejscach, w których jest władza. To będzie film o władzy i bogactwie - mówi Ferrara. W innym wywiadzie przekonuje, że kręci historię o "seksie i polityce". - Dlatego wybrałem Depardieu. On będzie idealny do tej roli.

Sam aktor na razie nie chce o niej opowiadać. - Jestem świetny w graniu postaci, których nie lubię, albo których w ogóle nie przypominam - mówi Francuz.

Film ma opowiadać o wydarzeniach, które doprowadziły do politycznego upadku Dominique Strauss-Kahna. Wiosną 2011 r. ówczesny szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego był wymieniany jako główny rywal Nicolasa Sarkozy'ego w walce o fotel prezydencki. 14 maja świat obiegła jednak wiadomość, że polityk został aresztowany na lotnisku w Nowym Jorku, kiedy siedział już w samolocie mającym odlecieć do Paryża.

Okazało się, że Nafissatou Diallo, portorykańska pokojówka z hotelu Sofitel, oskarżyła DSK (jak nazywany jest we Francji) o gwałt. Francuz trafił do więzienia, później kilka tygodni spędził w areszcie domowym w Nowym Jorku. Początkowo zaprzeczał oskarżeniom, w końcu przyznał, że do stosunku doszło, ale za zgodą kobiety.

Nowojorska prokuratura oskarżyła go o usiłowanie gwałtu, ale po jakimś czasie wycofała zarzuty, twierdząc, że straciła zaufanie do Diallo. Pokojówka złożyła wtedy pozew cywilny.

Po wybuchu afery było wiadomo, że Strauss-Kahn może zapomnieć o walce o prezydenturę. Jeszcze w maju zrezygnował też z posady szefa MFW (zastąpiła go rodaczka Christine Lagarde).

Kiedy DSK wrócił w końcu do Francji, na jaw zaczęły wychodzić kolejne seks-skandale z jego udziałem. Młoda pisarka Tristane Banon oskarżyła go o próbę gwałtu podczas wywiadu w 2003 r. Dziennikarze odnaleźli też raport z policyjnego patrolu w paryskim Lasku Bulońskim, po którym w 2006 r. wieczorem spacerował. Miejsce to jest znane jako centrum paryskiej prostytucji. A najnowsza afera dotyczy orgii z prostytutkami, w których polityk brał udział.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':